Jedna z pierwszych decyzji nowego prezesa Radia Merkury: codziennie na antenie Rota
W marcu szefem Radia Merkury został Filip Rdesiński. Funkcję tę pełnił przez kilka miesięcy już w 2010 roku, ale ze stanowiska odwołano go informując, że "nie posiada kwalifikacji zarządczych do kierowania spółką mediów publicznych". Dziś jest prezesem i wprowadza zmiany. Jedną z nich jest puszczanie "Roty" na antenie około północy.
Filip Rdesiński pierwszy raz pełnił funkcję prezesa Radia Merkury od czerwca do października 2010 roku. Decyzja o powołaniu Rdesińskiego na stanowisko wywołała duże kontrowersje. Dawnego członka Akcji Alternatywnej "Naszość" krytykowano m.in. za zwolnienie długoletniej dziennikarki radia, Niny Nowakowskiej, zatrudnianie kojarzonych z prawicą dziennikarzy, czy za to, że zabronił swoim pracownikom udzielania informacji jednemu z dziennikarzy "Gazety Wyborczej". O Rdesińskim zrobiło się też głośno, gdy na antenie Telewizji WTK przyznał, że nie płaci abonamentu. Następnego dnia tłumaczył, że mieszkał z osobą, która abonament płaciła.
W październiku 2010 roku Rdesińskiego odwołała ze stanowiska Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. W oficjalnym komunikacie KRRiT podano, że Filip Rdesiński nie posiadał kwalifikacji zarządczych do kierowania spółką mediów publicznych. Zauważono też, że w spółce dochodziło do wielu konfliktów, które dzieliły Radę Nadzorczą i pracowników.
Dziś Rdesiński ponownie jest szefem poznańskiego Radia Merkury. Na początku marca w rozmowie z Głosem Wielkopolskim mówił: "Sądzę, że już w najbliższych tygodniach na antenie pojawią się nowe i ciekawe oferty programowe dla mieszkańców Wielkopolski".
Jak informuje Gazeta Wyborcza, jedną ze zmian jest puszczanie "Roty" codziennie około północy na antenie Radia Merkury. Pierwszy raz można ją było usłyszeć w nocy z czwartku na piątek.


Najpopularniejsze komentarze