Włóczkersom brakuje wełny. Każdy może pomóc!
Od trzech lat w Fundacji "Redemptoris Missio" działa pierwszy klub Włóczkersów. To osoby, którym nie jest obojętny los marznących dzieci i robią dla nich zimowe czapki.
Cała historia zaczęła się Siostry Cecylii Śmiech, Urszulanki, która jednej zimy wydziergała dla małych Afgańczyków 150 czapek. Od tego czasu siostrze udało się wykonać ponad tysiąc czapek, które nieustannie trafiają do potrzebujących dzieci. O akcji dowiedziały się też inne osoby, które chętnie dzieliły się z siostrą Cecylia włóczką. Włóczki zebrało się tak dużo, że siostra postanowiła nauczyć robienia na drutach kolejne osoby. Tak zrodził się pomysł warsztatów robienia na drutach i pierwsze kursantki ustaliły, że nazwą się Włóczkersami.
Włóczkersi cały czas dziergają czapeczki dla ubogich dzieci. Do tej pory Fundacja wysłała do Afganistanu 21 ton pomocy, a sami Włóczkersi zaopatrzyli w czapki ponad 30 tysięcy dzieci. Do Fundacji niemal codziennie docierają panie dziergające w swoich domach i z dumą prezentują nam swoje dzieła. W Fundacji działa "Bank Wełny". Osoby, które mają wełnę, ale z jakiś względów nie robią już na drutach, dostarczają do niego włóczkę, a nasi Włóczkersi wyczarowują z kolorowych kłębków przepiękne czapeczki. Co jakiś czas borykamy się z brakami w naszym "Banku Wełny" - informuje Justyna Janiec - Palczewska z Fundacji "Redemptoris Missio".
Osoby, które mają zbędną wełnę i chciałyby pomóc mogą ją przynosić do Fundacji od 8.00 do 16.00 przy ul. Grunwaldzkiej 86 w Poznaniu.


