Reklama

Co z koszeniem trawników w Poznaniu?

fot. ZDM

Do naszej redakcji dociera sporo wiadomości w sprawie koszenia miejskich trawników.

Jedni mieszkańcy skarżą się, że miasto ze względu na suszę zadeklarowało ograniczenie koszenia, a mimo to w niektórych miejscach trawa jest koszona. Inni narzekają, że są miejsca, które wymagają ich zdaniem skoszenia trawy, a wcale się to nie dzieje.

Zarząd Dróg Miejskich przyznaje, że mieszkańcy są obecnie żywo zainteresowani kwestią koszenia i dlatego wyjaśnia podstawowe kwestie. Prawie 2 mln metrów kwadratowych terenu przy poznańskich ulicach wymaga koszenia. - Koszenie poboczy i terenów zieleni zostało wstrzymane na początku tej wiosny z uwagi na panujące warunki atmosferyczne (brak opadów) oraz suche podłoże i brak wzrostu roślin. Jednak w związku ze zmianą pogody na początku maja i opadami deszczu można było przystąpić do koszenia, a de facto po raz pierwszy zlecić je w tym roku, w pierwszych dniach maja - tłumaczą drogowcy.

W związku ze zmieniającymi się warunkami atmosferycznymi miasto zdecydowało się na zmiany w podejściu do koszenia. Przede wszystkim o ponad 1/3 ograniczono teren przewidziany do koszenia. 100 hektarów zieleni zamieniło się w łąki. - Na wielu ulicach ograniczono częstotliwość koszenia jedynie do dwóch razy w ciągu sezonu wegetacyjnego. Wprowadzono zapisy w umowach z wykonawcami pozwalające na wstrzymanie koszenia, kiedy warunki atmosferyczne nie będą odpowiednie (okresy suszy). Zwiększono wysokość trawy, która podlega koszeniu jak również minimalną wysokość trawy po koszeniu - dodają.

Ze względów bezpieczeństwa koszone są tereny w obrębie skrzyżowań czy trójkątów widoczności. Wykaszane są też rośliny przy drogach rowerowych, chodnikach i jezdniach, by nie ograniczały możliwości poruszania się.

Miasto coraz częściej stawia na łąki samoistne. A więc takie, na których rośliny pojawiają się samoistnie, a człowiek jedynie dwa razy kosi tu zieleń, by "zapewnić roślinom kwitnienie w sezonie". Czymś innym jest łąka kwietna, skrupulatnie przygotowywana i utrzymywana przez człowieka. W Poznaniu takie rozwiązanie się nie sprawdza. - Trwałość takiej łąki określa się na 3-5 lat, gdyż po tym czasie rośliny inwazyjne oraz chwasty wypierają pozostałe, a łąka się wyradza. Konieczna jest wymiana gruntu, wysiew nasion, odchwaszczanie i podlewanie w czasie wschodów roślin. To powoduje, że koszty założenia i pielęgnacji łąki kwietnej nie są małe.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

17℃
8℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
16 km
Stan powietrza
PM2.5
5.16 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro