Pogoda jutro  Pogoda Poznań
13 8
Już 4 policjantów z zarzutami w związku z brutalnym morderstwem w Żernikach
KaT
poniedziałek, 20.03.2017 r.
godz. 14.37
KaT | poniedziałek, 20.03.2017 r., godz. 14.37
Tu rozegrała się tragedia - fot. Mateusz

Czterech policjantów ma odpowiedzieć za niedopełnienie obowiązków w sprawie brutalnego morderstwa kobiety, do którego doszło w marcu ubiegłego roku w Żernikach.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
16°C 1020 hPa
JUTRO
pogoda
13°C 1019 hPa
POJUTRZE
pogoda
10°C 1026 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

W styczniu Głos Wielkopolski informował, że w związku z morderstwem w Żernikach zarzuty usłyszało dwóch policjantów. Dziś okazuje się, że zarzuty usłyszało 4 funkcjonariuszy. Wszystkim zarzuca się niedopełnienie obowiązków. Mieli zlekceważyć informacje 21-latki o tym, że były partner jej groził. To on ostatecznie brutalnie ją zamordował.

W styczniu informowano, że zarzuty postawiono policjantce oraz policjantowi, który jest na emeryturze. W poniedziałek Głos Wielkopolski podał, że dołączyło do nich dwóch kolejnych policjantów w służbie czynnej. Z informacji gazety wynika, że jeden z policjantów miał poświadczać nieprawdę wpisując się do protokołów, których sam nie przygotowywał.

Policjanci nie przyznają się do stawianych im zarzutów. Wciąż badany jest natomiast wątek niedopełnienia obowiązków przez prokuratorów.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w podpoznańskich Żernikach w marcu ubiegłego roku. Sławomir B. zaatakował nożem swoją byłą partnerkę Monikę. 21-latka zginęła na oczach swojej matki. Sławomir B. uciekł. Był poszukiwany przez policję. Po kilku dniach jego zwłoki odnaleziono na Grunwaldzie - popełnił samobójstwo. Szybko okazało się, że Monika na kilka tygodni przed śmiercią kontaktowała się z policją - zgłaszała funkcjonariuszom cztery raz m.in. znęcanie się nad nią fizyczne i psychiczne przez jej byłego partnera. W związku z tą sprawą ujawniono, że na komisariacie na Nowym Mieście nadzór przełożonych nad prowadzonymi sprawami był nieprawidłowy, a dodatkowo ustalono, że na komisariacie funkcjonował niewłaściwy obieg dokumentów. 21-latka o swojej sytuacji informowała też prokuraturę.

Już po kilku dniach od zabójstwa, w wyniku kontroli ze stanowiska odwołano komendanta z Nowego Miasta podinspektora Michała Kniata, a także jego dwóch podwładnych. Wtedy też poinformowano o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec nich.