Pogoda jutro Pogoda Poznań
1811
Skrzydłowy Lecha po remisie w Szczecinie: pamiętaliśmy ostatnią katastrofę
sk | aktualizacja: Wtorek, 12 września 2017 roku, godzina 09:41

Ofensywni gracze Lecha Poznań nie mieli powodów do zadowolenia po niedzielnym spotkaniu z Pogonią Szczecin.

Kolejorz bezbramkowo zremisował z Portowcami. Piłkarze Nenada Bjelicy bardzo rzadko atakowali bramkę rywala i przez 90 minut zdołali oddać zaledwie jeden celny strzał.

Jego autorem był Niklas Barkroth. Szwedzki skrzydłowy starał się być aktywny, ale podobnie jak Mario Situm nie był w stanie wygrywać indywidualnych pojedynków i kończyć akcji dośrodkowaniem. - Mamy dużo szacunku do pozostałych zespołów w lidze i pamiętaliśmy to, co stało się w Szczecinie kilka tygodni temu. Nasz występ był wówczas katastrofą. Po tym remisie nie możemy być z siebie zadowoleni, zabieramy jednak do Poznania cenny punkt i musimy się z tym pogodzić - komentował piłkarz w rozmowie z reporterką Lech TV.

Jak Barkroth ocenił swoją postawę? - Przytrafiło mi się kilka błędów technicznych, ale oprócz tego uważam ten występ za nie najgorszy. Tak jak reszta zespołu starałem się ciężko pracować. Dla mnie i Mario Situma nie było to łatwe spotkanie, pojawiało się niewiele okazji do gry skrzydłami. W takiej sytuacji możesz jedynie dużo biegać, dać z siebie wszystko dla drużyny i to starałem się robić - mówił. 

WASZE KOMENTARZE
[1]
To wiele mówi,o tej drużynie.
W takiej sytuacji możesz jedynie dużo biegać- rzeczywiście biegal dużo ale z tego nic nie wynikało.
psychika w sporcie to wazny element, nikt nie jest wolny od tego a emocje wytwarzane przez grupe w szatni i przed meczem zarażają. Nie dziwie sie chlopakom. Po czesci to wina kibicow - po porazce zareagowali histerycznie. Foche wyzwiska itd. no jest rezultat. Teraz widac dlaczego mowi sie ze z druzyna powinno sie byc szczegolnie mocno w zlych chwilach. Bo to napedza pozytywne emocje i maja poczucie ze nawet jak cos zawala - moga byc pewni zaplecza kibicow. Gramy do konca czy jestesmy z wami to deklaracje. Faktyczna obecnosc w klesce pokazuje jak jestesmy. Macie do chlopakow pretensje za ostatni mecz. Miejscie pretensje po czesci do siebie. Wiekszosc z was po takim hejcie poplakala by sie i wyszla z piaskownicy. Oni w niedziele zmierzyli sie ze swoim demonem tego miesiaca i zagrali w obronie dobrze. Nie bylo strzalow. Ok - tez to widzialem. Ale bez histerii. Ja jestem z wami chlopaki - trenerze. Od lat osiemdziesiatych Kolejorz to moj klub, moje barwy, moi ludzie.
Trzeba mieć coś z głową żeby wyrzucić z Lecha Pawłowskiego, który kręcił obrońcami jak chciał, a zatrudnić Situma i Barkrotha - kopaczy niezdolnych do wygrywania pojedynków jeden na jeden. Poza Makuszewskim nie mamy żadnego wartościowego skrzydłowego.
Araś na boisko
Kiedyś w Lechu było dwóch zawodników pochodzących z innego województwa, a obecnie w składzie jest dwóch POLAKÓW i to jest przyczyna braku ambicji woli walki i zwycięstwa bo za rok tych zwykłych zagranicznych kopaczy nie będzie w Poznaniu
Bankrouth , a może piłkarski bankrut. Dostałeś szanse grać cały mecz i g... pokazałeś. PO co Kolejorz bierze taki szrot piłarski . Lepiej trzeba było dać szanse Pawłowskiemu ,aby złapał rytm gry. Radut tez pokazał ,że on co nawjwyzej na 30 min. a nie cały mecz. Druga linia Kolejorza to ligowa srednica . Gdyby nie Teteh i Łukasz ,to w Szczecinie byłyby baty.
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~
zarejestruj /
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimg
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
W razie problemów z dodaniem komentarza sprawdź czy Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę ciasteczek.