Pogoda jutro Pogoda Poznań
1811
BLOGI: PODAJDALEJ
28 maja 2017
Strefy doznań zapachowych.
liczba odsłon: 138
     W czasach ciężkiej kartkowej komuny statystyczny poznaniak pachniał tym, co popadło, czyli co akuratnie rzucili na kartkowy przydział. Brało się, co dawali, bo nawet z porządnym mydłem był kłopot... Najwięksi eleganci, jak nie przymierzając mój kuzyn i jego super kumple, zaopatrywali się w inny sposób. Zawsze można było znaleźć tzw. nieformalny obieg towarów. Jest potrzeba, będzie rozwiązanie :) A to baba na rynku miała torbę z niemieckimi kosmetykami, a to jakieś bony PEKO ktoś, gdzieś... i wtedy można było wybierać, przebierać! Wyjeżdżający na Zachód wiedzieli, że najlepszym prezentem dla rodziny i przyjaciół będzie dobra kawa i jakieś kosmetyki. W tych zgrzebnych czasach, paździerzowych rzec by można, po raz pierwszy dostałam maleńki flakonik perfum marki Chanel. I nie zapomnę tego zapachu już nigdy. Podobnie jak pewnego  klasycznego męskiego, którego używał pewien ważny dla mnie facet.  Nawiasem mówiąc buteleczka po Chanel pachniała jeszcze bardzo długo, mimo że nie było już ani kropli perfum.
     A dziś? Wydawać by się mogło, że kosmetyków do pielęgnacji ciała i urody mamy w bród. Dezodoranty, wody toaletowe  i perfumy we wszystkich strefach cenowych rozpychają się na sklepowych półkach. Raj dla czyścioszków i miłośników pachnideł.
To dlaczego latem, nie da się czasem wytrzymać w komunikacji miejskiej? Dlaczego czasem trzeba zrezygnować z jazdy windą, bo wysiadł z niej właśnie facet, który zostawił w niej swój nieznośny ślad zapachowy? Dlaczego niektórzy, bardziej wrażliwi na zapachy, muszą wcześniej wysiąść z tramwaju?
Ponura prawda jest prosta jak drut. Niektórzy się nie myją lub robią to zbyt rzadko... Niektórzy nie piorą regularnie swoich rzeczy. Jest też grupa ludzi światłych i ogólnie roztropnych, którzy twierdzą, sama słyszałam, że dezodoranty i środki przeciwpotne szkodzą. A, że jest lato, no to człowiek się poci i cóż na to poradzić...   Nie wchodząc w dyskusje, co szkodzi a co nie, efekt, z jakim spotykają się pasażerowie tramwaju jest z grubsza podobny. Ranki są znośne, ale po skończonym dniu pracy nie raz zdarzyło mi się wysiadać wcześniej, bo nie mogłam udźwignąć przykrego sąsiedztwa. Taaak, latem chętnie odkrywamy ciało, nosimy lekkie ubrania, więc nasz zapach pojawia się w przestrzeni błyskawicznie. Nie ma bariery kurtki, płaszcza, szalika. Lato jest testem naszej kultury higienicznej.
    Osobnym rozdziałem jest zjawisko podróżujących miejskim transportem bezdomnych. No, nie pachną przyjemnie, to prawda. A jeśli zajmą miejsce siedzące, to tworzy się w pojeździe zona, w której wytrzymują tylko najtwardsi desperaci. Kiedyś w samym szczycie komunikacyjnym wpadłam w ostatniej chwili do stojącego na przystanku tramwaju i zobaczyłam wolne miejsce z przodu pojazdu. Ruszyłam w tym kierunku, uradowana niezmiernie, ale już w połowie drogi zrozumiałam w czym rzecz. Nie dało się tam wytrzymać a śpiący beztrosko  człowiek nawet pewnie nie był świadom zamieszania, jakie wywołuje. Ludzie narzekają, potępiają, wyzywają od żuli i włóczęgów...   I ja się do takich opinii przychylałam, do momentu gdy w toalecie sieciowej jadłodajni zobaczyłam myjąca się kobietę. Miała ze sobą charakterystyczne tobołki i z pewnością należała do kategorii tych niepożądanych w tramwajach. Wtedy przyszło mi do głowy, że przecież ci ludzie nie mają często gdzie się umyć. Nie ma chyba w Poznaniu łaźni miejskiej. Chodzi mi o kąpiel, prysznic - nie tylko dostęp do toalety i umywalki. Ich życiowe wybory to osobna sprawa, ale dobrze byłoby, gdyby żyjąc jak chcą lub muszą, jednak mogli czasem zadbać o siebie... I o nas współmieszkańców, współpasażerów.

Ostrożni mówią, że częste mycie skraca życie, ale może chociaż latem warto spróbować?



WASZE KOMENTARZE
[1]
Słowo "akuratnie" nie oznacza tego samego, co "akurat".
Słowo "akurat" nie oznacza tego samego, co "akuratnie".
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~
zarejestruj /
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimg
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
W razie problemów z dodaniem komentarza sprawdź czy Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę ciasteczek.