blog background
 
Jelonek w podróży: Portugalia po studencku
portugalia, erasmus, covilha, studia, uam, zagranica, erasmus+, wymiana, studenci, studencki, wakacje, podróże, podróżowanie, tanie,tanio, wyjazd, erasmusi, universidad da beira interior, portugal, travels, esn, erasmus students network, studia za granicą
metka_epoznan
Święta Wielkanocne w Portugalii [zdjęcia]
ok
6
not ok
2
liczba odsłon: 325

Święta Wielkanocne w Portugalii okazały się mniej spektakularne, niż przypuszczałam. Być może dlatego, że naczytałam się w przewodnikach o różnego rodzaju obchodach, których jednak tutaj nie było. Może dlatego, że 2 lata temu spędzałam Wielkanoc w Hiszpanii, a tam uroczystości są bardzo kolorowe, można powiedzieć, że dla Polaków egzotyczne. A może po prostu polska tradycja jest tak piękna, że trudno jej dorównać. :)

Niedziela Palmowa

Zwyczaje związane z Wielkanocą w większości nie są jednakowe we wszystkich częściach Portugalii. Najbardziej barwne i związane z długowieczną tradycją zwyczaje, z pewnością są charakterystyczne dla północnej części Portugalii, uznawanej też za najbardziej religijną i konserwatywną część kraju. Niedzielę Palmową spędziliśmy w Bradze. Miasto było przystrojone na fioletowo, a na chodnikach porozkładane były piękne, fioletowe dywany, między budynkami powieszono fioletowe i fioletowo-złote szarfy. Ozdobione były nie tylko kościoły, ale też teatry czy zabytki. W nocy wszystkie obiekty były podświetlone na fioletowo. 


Fot. Gabriela Jelonek


Fot. Gabriela Jelonek

We wnękach domów, czasami również na sklepowych witrynach, poustawiane były figury obrazujące stacje Drogi Krzyżowej – zbudowane specjalnie na okres Wielkiego Postu.


Fot. Gabriela Jelonek

 

Fot. Gabriela Jelonek

W Niedzielę Palmową na ulicach miasta można spotkać liczne, kolorowe procesje. Co ciekawe, nikt w Portugalii nie zna kolorowych palemek, które tradycyjnie przygotowujemy w Polsce. Kościoły i katedry zdobią jednak prawdziwe liście palmowe.


Fot. Gabriela Jelonek

W dłoniach wiernych zazwyczaj znajdziemy jeszcze inną roślinę – to gałązki oliwne, które bierze się ze sobą z kościoła po mszy. Portugalska tradycja nakazuje, aby tego dnia chrześniacy podarowali swoim chrzestnym gałązkę oliwną, kwiaty lub wielkanocne słodycze (o nich niżej).


Fot. Gabriela Jelonek

Na drzwiach domów wiesza się ozdobione kwiatami krzyże lub kolorowe chusty, jednak w Bradze robią to także restauratorzy, można je zobaczyć na witrynach sklepów czy w barach (!). Dość dziwnym i przerażającym dla nieznających tradycji portugalskiej obyczajem jest obecność na ulicach mężczyzn w czarnych kapotach z wielkimi kołatkami (którymi hałasują na pół miasta). Na głowach mają kaptury z wycięciami jedynie na oczy. Mówiąc wprost wyglądają jak członkowie Ku Klux Klanu, tyle, że w wersji czarnej. Nazywani są farricoco*.


Źródło: ppmbraga.blogspot.pt

Słowo farricoco przypisywane jest więc osobom, które uczestniczą w procesjach pokutnych w czarnych przebraniach, chroniących ich tożsamość. Tradycyjnie powinni chodzić boso (w ramach pokuty), a przenikliwy dźwięk noszonych przez nich kołatek ma zastępować dzwony, które według tradycji nie powinny bić w ostatnim tygodniu Wielkiego Postu. Postaci stały się tak silnym symbolem miasta, związanym z obchodami Wielkiego Tygodnia, iż w całej Bradze stoją kartonowe wersje farricoco z wyciętymi twarzami, w których można zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.


Fot. Gabriela Jelonek

Przyznam, że to dość  osobliwa tradycja. Wprawdzie przypomina nieco obchody Świąt Wielkanocnych na południu Hiszpanii, ale wciąż dla mnie (ciekawe jak zapatrują się na to dzieciaki, które nie znają tej tradycji), trochę przerażająca. Kilka razy złapałam się na tym, że po prostu się przestraszyłam podczas spacerowania po mieście. To tak jakby kat, albo śmierć w czarnym przebraniu czekała na Ciebie na każdym rogu. ;)


Źródło: ppmbraga.blogspot.pt

Celebracja Wielkiego Tygodnia

W Wielki Czwartek w Bradze celebrowany jest rytuał nazywany lava-pés, czyli mycie stóp.Wówczas  arcybiskup Brag myje nogi  12 osób, symbolizujących 12 apostołów. Uroczystość ta odbywa się przed Mszą Wieczerzy Pańskiej, która odprawiana jest zawsze w najważniejszej katedrze w mieście. Zwyczaj mycia stóp jest rozpowszechniony nie tylko w Bradze, ale we wszystkich religijnych miastach i miasteczkach północnej Portugalii.

Portugalczycy, w przeciwieństwie do Polaków, swoją przerwę świąteczną zaczynają już w Wielki Piątek. Ten dzień jest wolny od pracy. Głównie na północy Portugalii odbywają się uroczyste procesje Drogi Krzyżowej, a ich trasy zazwyczaj prowadzą przez całe miasta czy wioski. W Covilhii, niestety, nic takiego nie miało miejsca… być może tylko w mojej części miasteczka (położonej wyżej w górach). W czasie świąt odwiedziliśmy z K. dwa pobliskie kościoły – oba, ku mojemu zdziwieniu i rozczarowaniu były zamknięte na trzy spusty, nawet w Wielkanocną Niedzielę. Najprawdopodobniej wszystkie obchody świąteczne miały miejsce w oddalonej o 5 km dolnej części miasta, która znajduje się u podnóża gór Serra da Estrela. Procesje miały przechodzić przez całą Covilhę, ale biorąc pod uwagę, iż portugalskie stacje meteorologiczne ogłosiły dla naszego regionu żółty alert pogodowy (w czasie świąt wiał silny wiatr, padał śnieg, śnieg z deszczem, grad i deszcz…), najpewniej plany się zmieniły. Biorąc pod uwagę, że w Covilhii w większości mieszkają starsi ludzie, a trasa z dolnej części miasta jest długa (wspomniane wcześniej 5 km) i stroma (wchodzi się na górę), nie dziwi mnie to. Tym bardziej, że władze miasta zalecały pozostanie w domach.

Wielka Sobota nie wyróżnia się w Portugalii niczym specjalnym. Nie ma tu tradycji święcenia pokarmów, a ten dzień Portugalczycy zazwyczaj spędzają z rodziną. W Niedzielę Wielkanocną w niektórych częściach Portugalii odbywa się coś na kształt naszej „kolędy”. Do domów parafian przychodzi ksiądz, rozmawia z wiernymi i błogosławi domostwa. Nas nikt nie odwiedził, podobnie naszych sąsiadów – być może w regionie Castelo Branco ta tradycja jest nieznana.

Portugalczycy również nie znają tradycji związanej z Poniedziałkiem Wielkanocnym  - tego dnia wszyscy po przerwie wracają do pracy. Nie obchodzi się tutaj także śmingusa-dyngusa. Każdy znajomy, któremu opowiadałam o tej tradycji najpierw robił wielkie oczy, a potem nie dowierzał, że, tu cytat – „Polska jest tak szalonym krajem, w którym urządza się bitwy wodne i sprzedaje pistolety na wodę”. ;)

Tradycyjne potrawy wielkanocne

Nieodłącznym elementem portugalskiej Wielkanocy jest ciasto Folar da Pascoa – słodkie lub słone. Typowy folar (jak dla mnie bardziej chlebek) zazwyczaj ma wsadzone do środka ugotowane jajko ze skorupką. Nasz tradycyjny folar smakował jak chleb z cynamonem – oryginalny i bardzo smaczny.


Fot. Gabriela Jelonek

Drugi był w wersji słodkiej i smakował jak strucla jabłkowa z rodzynkami i miodem.


Fot. Gabriela Jelonek

Od wspomnianej w poprzednich postach babci Amelii (czyli naszej sąsiadki) dostaliśmy do spróbowania tradycyjne ciasto, które w smaku przypominało naszą wigilijną kutię. 


Fot. Gabriela Jelonek

W Portugalii próżno szukać czekoladowych zajączków – choć oczywiście czasami pojawiają się one w sklepach. Tutaj tradycyjnie zjada się czekoladowe jajka. Są ich tysiące, w przeróżnych kolorach i smakach. Jednak te najbardziej tradycyjne i uwielbiane przez Portugalczyków to nic innego jak migdały oblane czekoladą lub w masie cukrowej.


Fot. Gabriela Jelonek

Migdał (poza tym, że kształtem przypomina jajko) w Chrześcijaństwie jest symbolem Jezusa. Sama budowa migdała tłumaczy tę analogię - pod bardzo twardą łupinką kryje się znakomity owoc, tak jak boskość Jezusa ukryta jest pod powłoką człowieczeństwa.

W Portugalii pości się dłużej niż w Polsce, ponieważ post obowiązuje w świąteczny piątek i sobotę. Wówczas rodziny przyrządzają tradycyjnego dorsza (bacalhau). W Wielkanoc nie ma zwyczaju jedzenia świątecznego śniadania, lecz lunch (pora naszego obiadu). Tak jak w Polsce w każdym domu na stole pojawia się żurek, tak tutaj typową świąteczną potrawą jest pieczona jagnięcina.


Fot. Gabriela Jelonek

My trochę zmiksowaliśmy te tradycje i  przyznam, że wyszły nam naprawdę pyszne święta, choć z tajfunem za oknem. ;)


*Czasami określenia farricoco używa się również do opisania osób, które noszą trumny podczas pogrzebów.

 
WASZE KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.