blog background
 
podajdalej: Włącz mówienie!
język, komunikacja, opowieści, gwara,prezentacja,
metka_epoznan
Pewnego razu...
ok
6
not ok
1
liczba odsłon: 322
Nastrój buduje opowieść. Nigdy nie wiadomo kiedy ona popłynie. Czasem wystarczy chwila, czasem i życia mało, aby otworzyć się przed drugim człowiekiem. Najlepszych opowieści wysłuchałam w sytuacjach zupełnie przypadkowych, kiedy wiadomo było, że nasza wspólnota jest tu i teraz. To bywa ogromną zaletą  - można przez jakiś czas pobyć z osobą, która nic o tobie nie wie, ale życzliwie słucha. Opowieść prowokuje chwilowa emocja, wspomnienie, podobne sytuacje i przeżycia.

Jechałam kiedyś pociągiem do Krakowa, w wagonie z przedziałami, i miałam w perspektywie kilka godzin podróży. Jak zwykle zaopatrzyłam się w niezbędnik czytelniczy i zamierzałam szybko  wylogować się z rzeczywistości.  W przedziale 6 osób, każdy z czymś na kolanach - gazety, laptop, tablecik, komórka, książka. Widok zachęcający. Moja sąsiadka po prawej po godzinie "pracy własnej" porzuciła gazety i wyraźnie szukała rozmówcy. W końcu dałam się wciągnąć. I była to dobra decyzja!

Wartko przeskakiwałyśmy z tematu na temat: filmy, nowe powieści, podróże - moja rozmówczyni była prawdziwą globtroterką... W końcu poszłyśmy na obiad do Warsu. I wtedy usłyszałam: - Wie Pani, mogę z radością powiedzieć, że lubię swoje życie, ale nie zawsze tak było. Milczałam, nie chcąc speszyć mojej rozmówczyni.

 - Znaczną część podstawówki przeryczałam. Od pierwszej klasy byłam najwyższa ze wszystkich dzieci. Zawsze w ostatniej ławce, żeby innym nie zasłaniać, w ostatniej parze, bo ustawialiśmy się według wzrostu... Dzieci nie tolerują znaczących odstępstw w wyglądzie, więc szybko zostałam żyrafą a od drugiej klasy okularnicą, bo okazało się, że mam wadę wzroku. Mama niechcący dokładała się do tego, bo jej ciepłe i praktyczne ciuchy, które dla mnie wytwarzała na drutach, z modą nie miały nic wspólnego.... Z każdym miesiącem przybywało mi kompleksów. Większość dzieci mniej lub bardziej otwarcie ze mnie drwiła. Boleśnie przeżywałam też swoją nieśmiałość i niezgrabność. Miałam za długie ręce i  wiecznie plączące się nogi, więc na w- fie zaliczałam same wpadki. Wiadomo: ciapa,oferma...Nikt mnie nie wybierał do drużyny w dwa ognie a szczytem wszystkiego było stwierdzenie naszej klasowej gwiazdy: -No jeśli ona jest u nas, to my zaczynamy, w końcu coś się nam za to należy.
Co mnie trzymało w pionie? Second life; wtedy to były wyłącznie książki, pochłaniane przez mnie w nieprzytomnych ilościach. Myślałam, że tak już będzie do końca mych dni.
I wtedy coś stało się! Pod koniec roku szkolnego pojechaliśmy z wychowawcą i dwojgiem rodziców na klasowy biwak. Taki skautowski, z plecakami i noclegiem w namiotach. Wieczorem siedzieliśmy wszyscy przy ognisku, śpiewaliśmy piosenki a gdy skończył się już nam repertuar opiekunowie zarządzili koniec imprezy. Podniosły się protesty i nagle usłyszałam : -Ale my mamy jeszcze coś! Wszyscy spojrzeli po sobie...O co chodzi? Kto to mówi? Czyj to głos? A to był mój głos! To ja się odezwałam. -Będziemy opowiadać historie o duchach! I różne inne! Wychowawca niepewnie spojrzał na nas i w końcu ze śmiechem stwierdził, że jeśli go zainteresujemy, to możemy siedzieć dalej. Zaczęłam opowieść. To była któraś z wielkopolskich legend o błąkających się duchach zamordowanych kupców, którzy wieźli podarki na ślub wojewody. Z każdym zdaniem czułam się pewniej, głos nabierał mocy, naśladowałam moją babcię, która była prawdziwą mistrzynią suspensu. Kiedy wybrzmiało ostatnie zdanie, zapadła grobowa cisza. -Nie podobało się im - pomyślałam. I wtedy usłyszałam to na własne uszy. Pierwszy w życiu aplauz. Dobrze, że było ciemno, bo łzy kapały mi po brodzie. Widzieli to tylko ci obok mnie, ale mimo to uśmiechali się do mnie. I prosili o jeszcze! To był jeden z ważniejszych dni w moim życiu!


Spojrzałam na moją rozmówczynię. Elegancka kobieta w wieku 40-50, wysoka - to prawda, ale szczupła, zgrabna, o ujmującym zachowaniu. Kończyłyśmy właśnie poobiednią kawę. Ludzie w wagonie restauracyjnym zmieniali się- a my, połączone niewidzialną nicią opowieści, trwałyśmy przy stoliku, pogrążone w myślach.

Bo taka jest siła opowieści!


 
WASZE KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
PODAJDALEJ
podajdalej.epoznan.pl
RSSsend_message
Pasjonują mnie dobre historie. Ale jeszcze bardziej ludzie umiejący je opowiadać!


POLECANE STRONY
Prawa i lewa.Obie lubię bardzo.
ARCHIWUM WPISÓW
Dawno pani nie widziałam! (19 mar 2017)
Drobiażdżek (15 mar 2017)
Nie zobaczył jej uśmiechu! (2 mar 2017)
O zachowaniu się przy stole (24 lut 2017)
...ale kino! (18 lut 2017)
Wędrujące słowa (7 lut 2017)
Model do składania (22 sty 2017)
Zima nasza powszednia (10 sty 2017)
Kto przynosi prezenty? (3 sty 2017)
Drzwi (30 gru 2016)
Pogadaj przed walką (23 gru 2016)
Proste historie (19 gru 2016)
Czasami brakuje... (16 gru 2016)
KONIECZNIE! (31 paź 2016)
Jak się dogadać? No jak? (25 paź 2016)
Po prostu nauczycielka (13 paź 2016)
..to już było, a takie znajome! (27 wrz 2016)
Pomylił jedną literkę w adresie... (23 wrz 2016)
Wbrew schematom, czyli o rozmówkach przed zajęciami (14 wrz 2016)
Bluzka z perłowymi guziczkami (8 wrz 2016)
Small talk wiecznie żywy (26 sie 2016)
Czy ty mnie w ogóle jeszcze słuchasz? (21 sie 2016)
Słuchanie pilnie poszukiwane! (17 sie 2016)
Posłuchaj dobrej historii! (22 lip 2016)
Pod wiatą, o poranku... (14 lip 2016)
Pomyśl w poprzek (6 lip 2016)
Tej, weź to ciepnij na gemele! (1 lip 2016)
...Polacy nie gęsi iż swój język mają (23 cze 2016)
Nie ma zbędnych umiejętności! (8 cze 2016)
Komu szkolenie komu.... (2 cze 2016)
Bez zrozumienia i bez momentów (21 maj 2016)
Był sobie chłopiec... (17 maj 2016)
Reklamowy zawrót głowy - każdy może, ale czy powinien? (12 maj 2016)
Poznaniok, czyli kto? (11 maj 2016)
Ludzie opisują wypadki, czyli z archiwum pewnej ubezpieczalni (8 maj 2016)
RÓŻNI - CIEKAWI - POTRZEBNI (25 kwi 2016)
Menadżer opowiada historie (19 kwi 2016)
Mistrzostwo mikrofabuły - do zachwycenia jeden krok! (17 kwi 2016)
Miejsce na chichranie, tej! (14 kwi 2016)
Cenna waluta: ZAUFANIE (13 kwi 2016)
Post scriptum do bezczelnego Korpo :-) (10 kwi 2016)
Zostawić cały ten zgiełk! (5 kwi 2016)
Bezczelny Korpo w akcji. (2 kwi 2016)
Ciary na plecach (31 mar 2016)
Świąteczne komunikaty (25 mar 2016)
Boskie narracje w Poznaniu (23 mar 2016)
Opowieść radosna! (22 mar 2016)
Gadki tramwajowe (17 mar 2016)
Uskrzydlenie (14 mar 2016)
Wyrazisty smak EMO (12 mar 2016)
Szczęśliwa katastrofa (10 mar 2016)
Umiesz dobrze podkręcić? (8 mar 2016)
Pewnego razu... (6 mar 2016)
Mocarze (4 mar 2016)
Kulturalny donosiciel nadaje (2 mar 2016)
Złośliwość rzeczy martwych (29 lut 2016)
Bądź opowieścią! (28 lut 2016)
Inspiracja dobrze przyfastrygowana! (24 lut 2016)
Co chciałbyś zaszyć w swojej opowieści? (23 lut 2016)
Uprzejmie donoszę! (21 lut 2016)
Dzieje się! (18 lut 2016)
Kim on – ona jest? (16 lut 2016)
Uwodzicielski urok opowieści (15 lut 2016)
Język ma gorączkę! (12 lut 2016)
Drapieżność słówek (10 lut 2016)
Masz gadane? (8 lut 2016)