blog background
 
Pomniki Poznania: Paweł Cieliczko
Poznań, historia, pomniki,
metka_epoznan
Koziołki z ratuszowej wieży
ok
56
not ok
0
liczba odsłon: 1690

 Na poznańskim ratuszu znajduje się nie tylko figura trzech braci nawiązująca do mitycznych początków miasta ale także najsłynniejsze poznańskie postaci, które podziwiać można jedynie zadzierając wysoko głowę. Codziennie w samo południe przed ratuszem kłębi się tłum – zwłaszcza najmłodszych – którzy pragną ujrzeć bodące się na ratuszowej wieży koziołki. Moment ten doskonale uchwyciła Wanda Chotomska w książeczce dla dzieci „Koziołki pana Zegarmistrza”

 

W południe,

gdy na mieście najludniej.

Tłum się zbiera, gdy się zbierze,

wszyscy patrzą na wieżę,

nikt nie baczy na fryzurę –

zadzierają głowy w górę,

aż niektórym pod Ratuszem

z głów spadają kapelusze.

Patrzy, patrzy cały Poznań,

jak koziołek bodzie kozła.

I podobno bardzo rzadko,

Tak mniej więcej raz na sto dni,

kiedy w tłumie stanie stolarz,

zdun, krawcowa lub ogrodnik –

dwa koziołki Zegarmistrza

odzyskują nagle mowę –

i okropnie głośno beczą

na tej wieży Ratuszowej.

 

Według legendy koziołki trafiły na ratuszową wieżę za sprawą nieostrożnego kuchcika Pietrka, który spalił barani udziec przygotowywany na wystawną ucztę, na którą zaproszono wojewodę poznańskiego. Przyjęcie wydano z okazji uruchomienia – przez zegarmistrz Bartłomiej Wolff z Gubina – zegara na ratuszowej wieży. Kuchcik pobiegł do miasta i ukradł dwa koziołki pasące się na pobliskiej łące (może na dzisiejszej ul. Koziej) i przyprowadził je do kuchni. Te jednak uciekły, wspięły się na ratuszową wieżę i tam zaczęły się wesoło trykać. Rozbawiony tym widokiem wojewoda wybaczył nieszczęsnemu kuchcikowi, a mistrza Bartłomieja zobligował do rozbudowania zegara o  mechanizmu z trykającymi się koziołkami.


Inaczej opowiada historię z koziołkami Wanda Chotomska. Jej koziołki to zwierzaki niesforne, choć sympatyczne, sprawiające swemu właścicielowi Zegarmistrzowi mnóstwo kłopotów. A przede wszystkim – gdy tylko zostają same w domu – niszczą wszystko, co im się nawinie pod rogi: i stołek, i wazonik z fiołkiem, i poduszki, a nawet piec, po którym zostawiają tylko kafelki w szczątkach. A z rozzłoszczonym Zegarmistrzem nie ma żartów. Uciekają więc koziołki przez miasto, po schodach pędzą na ratuszową wieżę – by już na zawsze zostać przy zegarze, który Zegarmistrz wykonał, chcąc się swoich uciążliwych lokatorów na dobre pozbyć. Żartobliwy dydaktyzm tej bajki ma swoje źródło także w krótkich, zabawnych piosenkach wplecionych w tekst główny, w których Chotomska wyjaśnia dzieciom, w jaki sposób powstały poszczególne przedmioty, jak wiele trudu włożyli w swoją pracę stolarz, by stołek nie miał żadnych braków i usterek; rolnik, by wyhodować piękny kwiatek; garncarz, który ulepił wazonik; panna, która starannie uszyła jasiek, i zdun, który z kafli ustawił piec. Ich praca poszła na marne właśnie przez beztroską zabawę rogatych kozłów.

Z kolei poznańska poetka Jadwiga Badowska-Muszyńska broni koziołki przed nieuzasadnionymi zarzutami o sianie zniszczeń. W wierszyku Koziołki na wieży twierdzi, że znalazły się one na szczycie Ratusza, bo chciały się schronić przed pożarem, który opanował miasto:

 

- Oj, koziołki, koziołki,

po coście na wieżę / tak wysoko wlazły?

- Chcemy widzieć Wartę, czy płynie dosyć Wartko,

pragniemy ujrzeć Śródkę / gdzie pasła nas Jagódka.

- Oj koziołki, koziołki, kochać was nie warto,

uciekłyście ze Śródki / od pasterki za Wartę.

- Uciekłyśmy przed pożarem / co chciał spalić miasto,

a teraz tu na wieży / trykamy się dziś w zegarze.

Mieszkający przez lata w Poznaniu Jan Izydor Sztaudynger sugeruje, że w południe koziołki występują tylko w ramach inscenizacji dla turystów, a do prawdziwie bratobójczych walk dochodzi między nimi w nocy. Ich pojedynek poeta opisał w Balladzie o dwóch capach na ratuszowej wieży,

 

A pod zegarem wysoko

Dwie otwierają się klatki,

Dwa białe capy biegną

Na środek wąskiej kładki. –

I nie tak grzecznie na niby,

Jak to walczyły za dnia,

Lecz walczą na śmierć i życie

Z uporem wściekłym – zdradnie.

Z miarowym głosem zegara

Miesza się ostry bek,

W szaleństwie walki zaciekłej

Przybiegły na sam brzeg.

Kłębi się białe runo,

Za chwilę w przepaść runą

Jeśli się Bogu spodoba –

Oba. (…)

 

Poznański poeta i satyryk – Włodzimierz Scisłowski – w swoim wierszyku Ratuszowe koziołki abstrahuje już z kolei całkowicie od pochodzenia legendy o poznańskich koziołkach i ich perypetii, a ogranicza się do zaprezentowania jako poznańskiej atrakcji turystycznej – poruszających się postaci kozłów bodących się na ratuszowej wieży. Poznański poeta nie wiedział wówczas jeszcze, że taki typ instalacji, jak poznańskie koziołki, po latach nazwany zostanie rzeźbą kinetyczną, a to co przed setkami lat zamontował zegarmistrz Wolff, uchodziło będzie za nowinkę techniczną.

           

Gdy wybije dwunasta, / pod Ratuszem pół miasta / schodzi się w mig!

Każdy głowę zadziera, / widowiska ma teraz / pod tytułem „tryk-tryk”.

           

To koziołki na wieży, / pragną znowu się zmierzyć, / pofiglować jak nikt!

Pochylają więc głowy, / patrzą wzrokiem bojowym / przed tym swoim tryk-tryk.

           

Tu nie miejsce na żarty, / tu jest każdy uparty / i do kłótni ma dryg!

Nie ma więc żadnej rady / na codzienne te swady, / na to ciągłe tryk-tryk.

 

Lecz się kończy trykanie, / wszystkim żal niesłychanie, / że czar prysnął i znikł!

Zamykają się wrota, / ginie ślad po niecnotach, / co roiły tryk-tryk.

 

Kto ciekawy jest świata / i popatrzeć chce na to, / kto dorosły, czy smyk,

do Poznania niech jedzie, / prosty szlak niech go wiedzie, / by zobaczyć tryk-tryk.

 

Pierwszy zegar z koziołkami pojawił się na poznańskim ratuszu w połowie XVI wieku, a wykonany został przez zegarmistrza Bartłomieja Wolffa z Gubina, którego capki trykały się przez 124 lata (1551–1675), a zniszczeniu uległy podczas pożaru budynku. Nowy mechanizm z koziołkami zainstalowano dopiero podczas remontu Ratusza przeprowadzonego w latach 1910-1913, a funkcjonował on do zniszczenia w 1945 roku. Trzecia para koziołków pojawiła się na poznańskiej wieży w 1954 roku i trykała się tam do początku lat dziewięćdziesiątych XX w. Te koziołki nie odeszły jednak daleko, bo obejrzeć je można kilka pięter pod wieżą, w Muzeum Miasta Poznania.

Najnowsze koziołki podarował miastu w 1993 roku, poznański przedsiębiorca, Marian Marcinkowski, a nowoczesny mechanizm sterujący zaprojektował Stefan Krajewski. Fundator tak to wspomina:

 

Moja przygoda z koziołkami zaczęła się wiele lat temu. W ratuszu pracowała moja znajoma, obecnie żona i ona zaraziła mnie bakcylem miłości do Poznania. Często chodziłem do Ratusza i zauważyłem, że koziołki nie działają tak, jak trzeba. Postanowiłem je naprawić. Jednak naprawa okazała się nie całkiem skuteczna. Ufundowałem więc nowe koziołki. Wykorzystałem swoją wiedzę wyniesiona z politechniki. Chciałem, żeby koziołki były dynamiczne, a nie takie statyczne jak do tej pory. Dzisiaj one skaczą i słychać, jak głośno się trykają. Było z tym jednak sporo zachodu; trudno było przekonać konserwatora miejskiego, że koziołek jest zwierzęciem żywiołowym. A przecież kiedy instalowano pierwsze koziołki, zamówione u gubińskiego mistrza Bartłomieja Wolffa w XVI w., nazwano je „urządzeniem błazeńskim”, więc uznałem, że nie muszą być zbyt poważne. Moi przyjaciele z politechniki opracowali dokumentację techniczną, skopiowali koziołki i dali nowy mechanizm. Pewne niedoróbki są do dzisiaj, ale przecież każdy prototyp rodzi się w bólach. Przekazanie nowych koziołków, symbolu Poznania, odbyło się w dniu świętego Walentego w 1993 roku. Dużo myślę o koziołkach, czuję, że są moje. Zastrzegłem w testamencie, że kiedy umrę, to w dniu mojego pogrzebu koziołki mają wystąpić na czarno.   

 

Nowe koziołki miały jednak przerwy w swych występach na ratuszowej wieży. W 1997 roku jednemu z nich odpadła prawa przednia noga, a jeden z przechodniów natychmiast ją podniósł i umknął ścigającym go strażnikom miejskim. Na szczęście noga odnalazła się szybko, wróciła na miejsce i pełnosprawne koziołki mogły znów się trykać. Kolejna awaria przytrafiła się im w dniu 4 marca 2007 roku, ale i tym razem zepsuty mechanizm został szybko naprawiony przez jego konstruktora i głównego konserwatora koziołków – Stefana Krajewskiego.

Niesforne koziołki są patronami odbywającego się w Poznaniu Międzynarodowego Festiwalu Filmów dla Dzieci, który promuje i prezentuje wartościowe filmy – animowane oraz fabularne i jest jedyną tego typu imprezą w kraju. W 1994 roku zyskał rangę międzynarodową, rok później patronat nad nim objęła organizacja CIFEJ (Międzynarodowe Centrum Filmu dla Dzieci i Młodzieży).

O szczególnej sympatii poznaniaków do ratuszowych koziołków świadczy inicjatywa słuchaczy Radia 88,4 FM Złote Przeboje, którzy zaproponowali nadanie im imion: Pyrek i Tyrek (Poznań wszak jest stolicą Pyrlandii). Ich uroczyste imieniny odbyły się 14 grudnia 2002 roku podczas imprezy Betlejem poznańskie z okazji 750-lecia lokacji Poznania. Kilka tygodni wcześniej, 5 listopada 2002 roku rodzina poznańskich koziołków powiększyła się o dwie naturalnej wielkości figury odlane z brązu przez Roberta Sobocińskiego, które – mimo że liczą blisko 500 lat – żwawo trykają się przed gmachem obecnego poznańskiego magistratu na placu Kolegiackim. O tym pomniku napiszę jednak przy innej okazji.

Paweł Cieliczko

 

 

Bibliografia:

  1. Jadwiga Badowska-Muszyńska, Koziołki na wieży [w:] tejże, Uliczkami po Poznaniu, Poznań 1987, s. 6.
  2. Wanda Chotomska, Koziołki Pana Zegarmistrza, Poznań 2013
  3. Eliza Piotrowska, Legenda o poznańskich koziołkach, Poznań 2011.
  4. Jan Izydor Sztaudynger, Ballady poznańskie, Poznań 1930.
  5. Poznań doznań, Poznań 2003, s.140-141.
  6. Włodzimierz Scisłowski, Ratuszowe koziołki [w:] tegoż, Poznaj Poznań. Wiersze dla dzieci, Poznań 1990, s. 11.

 

Źródło fotografii:

  1. http://poznan.wikia.com/wiki/Pozna%C5%84skie_kozio%C5%82ki 

 

 

 

 
WASZE KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
POMNIKI POZNANIA
pomnikipoznania.epoznan.pl
RSSsend_message
Paweł Cieliczko – magister historii, doktor literaturoznawstwa, pomysłodawca pierwszego literackiego bedekera po Poznaniu, twórca i redaktor „Poznańskiego Przewodnika Literackiego” – internetowego informatora o wielkopolskim życiu literackim, założyciel Fundacji Kochania Poznania, autor opowiadań kryminalnych retro rozgrywających się w mieście nad Wartą, inicjator stworzenia szlaków kulturowych „Poznańskie legendy” oraz „Kryminalny Poznań”. Obecnie pracuje nad serią książek, w których zamierza udowodnić, że Poznań jest najbardziej romantycznym polskim miastem.
ARCHIWUM WPISÓW
BOHATEROWIE SCHODZĄ Z COKOŁÓW: Fotel wodny Konstancji Raczyńskiej (20 lis 2017)
BOHATEROWIE SCHODZĄ Z COKOŁÓW: Ławeczka Ignacego Łukasiewicza (16 lis 2017)
Pomnik Tadeusza Kościuszki (14 lis 2017)
Pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej (13 lis 2017)
Pomnik Hipolita Cegielskiego (13 lis 2017)
BOHATEROWIE SCHODZĄ Z COKOŁÓW: Fotel profesora Zbigniewa Zakrzewskiego (13 lis 2017)
BOHATEROWIE SCHODZĄ Z COKOŁÓW: Fotel profesora Edwarda Taylora (29 wrz 2017)
Bohaterowie schodzą z cokołów, czyli historie poznańskich ławeczek i foteli. (30 sie 2017)
Pomnik Roberta Jaeckla (25 sie 2017)
Pomnik Johanna Wolfganga Goethego (31 lip 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik Friedricha Schillera (24 lip 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik Friedricha Ludwiga Jahna (11 lip 2017)
Pomnik Ofiar Czerwca 1956 (Poznańskie Krzyże) (30 cze 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik feldmarszałka Gneisenau (27 cze 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik Margrabiego Brandenburskiego (21 cze 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik Bismarcka (14 cze 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik Cesarza Fryderyka III (9 cze 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik jeńców francuskich (2 cze 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik Grenadierów (Pomnik 6 Pułku Piechoty) (31 maj 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik Cesarza Wilhelma I (Pomniki poznańskich żołnierzy poległych w wojnie prusko-francuskiej) (29 maj 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomnik Lwa z Nachodu (Lőwendenkmal) (17 maj 2017)
POMNIKI UPADŁE: Pomniki upadłe z czasów pruskich (17 maj 2017)
Tablica Petera Mansfelda (7 lut 2017)
Tablica Romka Strzałkowskiego - przypadkowej ofiary Czerwca? (29 gru 2016)
Pomnik Poległych w Powstaniu Poznańskim 28-30 czerwca 1956 r. (13 paź 2016)
Pomnik Ofiar Czerwca 1956 (8 wrz 2016)
Tablica Czerwca ’56 – ZNTK (27 lip 2016)
Tablica „Żądamy chleba” (21 lip 2016)
Tablica Czerwca ’56 przed bramą główna HCP (9 lip 2016)
Obelisk „Pamięci Cegielszczaków” (4 lip 2016)
Tablica Stanisława Matyi (27 cze 2016)
Tablica przed Fabryką Pojazdów Szynowych (17 cze 2016)
Pomniki Poznańskiego Czerwca (11 cze 2016)
Pomnik Ignacego Jana Paderewskiego (przy ul. Dolna Wilda) (24 lut 2016)
Pomnik Ignacego Jana Paderewskiego (16 lut 2016)
Kopiec Wolności (2 lut 2016)
Pomnik Harcerzy na Malcie (13 sty 2016)
Pomnik poległych na Winiarach (10 sty 2016)
Pomnik zdobywców Ławicy (6 sty 2016)
Pomnik Ofiar Wojen w Kiekrzu (2 sty 2016)
Pomnik 15 Pułku Ułanów (29 gru 2015)
Pomnik Harcerski przy ul. Za Cytadelą (28 gru 2015)
Pomnik Powstańców Wielkopolskich (ul. Królowej Jadwigi/ul. Wierzbięcice) (27 gru 2015)
Pomnik Powstańców Wielkopolskich (Cmentarz na Junikowie) (26 gru 2015)
Pomnik Powstańców Wielkopolskich (Cmentarz na Starołęce) (25 gru 2015)
Pomnik Powstańców Wielkopolskich (Cmentarz na Górczynie) (25 gru 2015)
Posągi królewskie w Pałacu Działyńskich (19 gru 2015)
Galeria królewska w Pałacu Działyńskich (17 gru 2015)
Kartusze i panoplia na Odwachu (13 gru 2015)
Tajemniczy ptak z pałacu Działyńskich (10 gru 2015)
Rzeźba Jana Baptysty Quadro (7 gru 2015)
Pomnik króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (4 gru 2015)
Orzeł na Ratuszu (2 gru 2015)
Koziołki z ratuszowej wieży (30 lis 2015)
Trzej Bracia z Ratusza (27 lis 2015)
Kat z Pręgierza (23 lis 2015)
Pomniki Poznania (22 lis 2015)