blog background
 
Przemysław Piasta: Poznań prawym okiem
polityka, samorząd, endecja, prawica, łazarz, grunwald,
metka_epoznan
Wszędzie dobrze, ale w Unii najlepiej
ok
5
not ok
7
liczba odsłon: 205

W pełnym różnic świecie dobrze jest mieć umiejętność znajdowania tego co nas łączy. Czasami nawet strony, które różnią się niemal wszystkim (co w naturalny sposób czyni je antagonistami) znajdują taki wspólny mianownik. Na przykład nas Polaków i tak zwanych „uchodźców”* łączy przeświadczenie, że Polska jest całkowicie niestosownym miejscem do osiedlania się. My uważamy, że w przeciwieństwie do ubogich kulturowo społeczeństw zachodu Europy jesteśmy wystarczająco różnorodni i interesujący. Wrodzona szlachetność każe nam więc cały ten potencjał kulturowego ubogacenia kierować na spragniony go zachód. Z koeli „uchodźcy” najwyraźniej zorientowali się, że w porównaniu z Niemcami, Francją czy Wielką Brytanią w Polsce jest zimo, biednie a jedynym towarem, który można tu otrzymać za darmo jest wp....l.

Te spostrzeżenia znalazły ostatnio potwierdzenie w badaniach. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez IBRIS dla tygodnika "Polityka" 56,5 proc. respondentów uważa, że Polska nie powinna przyjąć „uchodźców” nawet wtedy, gdy Unia Europejska ograniczyłaby przez to wypłatę funduszy unijnych. Niewiele mniej, bo 51,2 proc. Polaków nie chce ustępować w tej sprawie nawet za cenę wykluczenia z UE. Widać na tyle cenimy nasz spokojny, wolny od zamachów i zamieszek ciemnogród, że jesteśmy skłonni dla jego zachowania porzucić nawet umiłowaną dotąd Unię.

Na salonach powiło grozą, a my – eurosceptycy poczuliśmy podmuch wiatru w żagle. Stawiam nawet dolary przeciw orzechom, że w ciągu kilku tygodni znajdą się tacy, który postanowią skorzystać z niebywałej okazji jaką daje powszechny koniec zauroczenia bezcenną Unią i zaproponują opuszczenie struktur „euro-kołchozu”. Zapewne doczekamy się też wkrótce zbiórki (bądź kilku konkurencyjnych zbiórek) podpisów w tej skądinąd zbożnej intencji.

Głoszenie haseł skrajanych, populistycznych i pozbawionych perspektywy realizacji to odwieczne, zbójeckie prawo opozycji. Zresztą wszelkie tego typu inicjatywy są generalnie korzystne gdyż dają zajęcie strukturom, generując jednocześnie wśród organizacyjnych aktywów poczucie spełnienia misji. Nie ma też obawy, że taki czy owaki świetlisty koncept doprowadzi nasze państwo do dziejowej klęski, a to z tej przyczyny, iż skuteczność takich inicjatyw z definicji jest żadna. Zapewne tak samo będzie z wszelkimi wezwaniami do opuszczania UE.

Przyjmijmy jednak na chwilę założenie, że nie stanowimy elementu drugoplanowego (żeby nie powiedzieć folklorystycznego) polskiej polityki, a co za tym idzie nie możemy swobodnie głosić wszelkich konceptów które akurat narodziły się w naszych umysłach. Wtedy odpowiedź na pytanie: „czy należy pożegnać się z unią?” przestaje być taka oczywista. Przyjrzyjmy się faktom.

Unia Europejska ma się źle.

Jej fiskalno-redystrybucyjny model gospodarczy jest niewydolny. Przedsiębiorczość ludzi ogranicza panoszący się socjalizm, a owoce ich pracy przejadają etatyści. Biurokraci generują wciąż nowe przepisy i regulacje skutecznie dławiące gospodarkę. Na skutek kumulacji tych czynników Europa coraz bardziej odstaje od światowej czołówki.

Burzony przez lata tradycyjny porządek społeczny runął. Mające go zastąpić, a forsowane przez „lewicowych intelektualistów”** nowinki społeczne budzą co najwyżej wzgardę i politowanie. Zachód oderwał się od korzeni, zapomniał skąd jest, zagubił się. W nic nie wierzy, jedynie trwa. Ogarnął go nihilizm, podpadł w zepsucie i dekadencję. W relatywizacji pojęć zamienił dobro ze złem. Dlatego niechybnie zginie.

Być może koniec nadejdzie szybko, za sprawą wzmiankowanych już „uchodźców”. Wojna kultur już trwa. To walka, w której społeczeństwa umierającej Europy, sparaliżowane niemocą, usypiane kłamstwami mediów i polityków, okłamujące się w imię politycznej poprawności stoją na straconej pozycji.

Nie da się jednak wykluczyć, że agonia Europy będzie trwała jeszcze dziesięciolecia. Socjalizm przybierze kolejne, coraz ostrzejsze formy. Pogłębiać się będzie dyktat politycznej poprawności. Wolność jednostki skończy się. W imię tolerancji i równości zbudowany zostanie kolejny niszczycielski totalitaryzm. To wszystko możliwe.

Scenariusze dla UE są niezbyt obiecujące. Jednak czy to oznacza, że czas ewakuować się z tonącego okrętu? Otóż nie, i to z kilku przyczyn.

Pierwszą jest geopolityka. Nasze położenie nigdy nie było łatwe, ale jako państwo nie zaniechaliśmy niczego by dodatkowo je skomplikować. Jesteśmy uzależnieni od Niemiec w stopniu, który czyni nas niemal protektoratem. Nasza gospodarka jest do tego stopnia scalona z gospodarka naszych zachodnich sąsiadów, że stanowi de facto jej część. Dlatego nie ma się co łudzić, że Niemcy nad tematem „polexitu” przejdą do prządku dziennego udając, że nic się nie stało. Najzwyczajniej na to ich nie stać. Nie ma się co łudzić, że w tej sprawie wesprze nas Ameryka. Niezależnie do ilości przyjaznych gestów ze strony obecnej administracji musimy pamiętać, że Niemcy wciąż stanowią niezwykle istotny czynnik utrzymania pax americana.

Nawet jeśli szczęśliwie wymknęlibyśmy się spod niemieckiego protektoratu natychmiast znajdziemy się w sytuacji posiadania dwóch wrogów. Dla mniej obeznanych z historią przypomnę, że prowadzenie polityki dwóch wrogów zawsze kończyło się dla nas widowiskową klęską doprowadzając już kilkakrotne do okresowego zaniku państwowości. Gwoli uczciwości przyznajmy, że sami jesteśmy sobie winni, gdyż o złe stosunki z Rosją troszczymy się z uporem zaiste godnym lepszej sprawy.

Całości obrazu geopolitycznego sąsiedztwa dopełnia skorumpowana, niestabilna i nieprzewidywalna Ukraina. Ukraina, na której antypolskie resentymenty są coraz silniejsze gdyż wspierane oficjalną polityką historyczną władz. W sytuacji politycznego osamotnienia to sąsiedztwo mogłoby okazać się pierwszym poważnym zarzewiem konfliktu.

Tymczasem potencjalne sojusze jawią się niezwykle mgliście. Projekt międzymorza (trójmorza, Mitteleuropy itp.,itd.) jest w powijakach i nic nie wskazuje by miał osiągnąć kolejne etapy. Pojawienie się nowego gracza – Chin, choć może namieszać na geopolitycznej szachownicy na razie nie oddziałuje w sposób znaczący na sytuacje w Europie Środkowej.

Ale geopolityka to nie wszystko. Także polska gospodarka nie jest gotowa na międzynarodową konkurencję. Rynek wewnętrzny, częściowo zepsuty i rozregulowany unijnymi dopłatami jest niewystarczający by stać się kołem zamachowym rozwoju gospodarczego. Tymczasem nastawiony na podwykonawstwo dla Niemiec przemysł w sytuacji zachwiania obrotu gospodarczego z zachodem miałby poważne problemy ze znalezieniem sobie nowych rynków zbytu. Paradoksalnie jedynie rolnictwo, nareszcie dofinansowane po latach unijnych dopłat, nie powinno mieć problemów w znalezieniu się w sytuacji „polexitu”.

Także nasze społeczeństwo jeszcze nie jest mentalnie gotowe do tak drastycznych posunięć. Czym innym są niezobowiązujące deklaracje wyrażone w sondażu a czym innym gotowość do podniesienia pewnych wyrzeczeń na rzecz realizacji celu. Warto jednak zauważyć, że nasteruje stopniowa demitologizacja Unii, która nie jest już postrzegana jako „cywilizacyjna szansa” czy klub altruistów działających na rzecz Polski i jej mieszkańców. Owo „odczarowanie” jest w znacznej mierze zasługę buty i bezczelności eurokratów. Odnotujmy im tą zasługę, zwłaszcza, że jest ona jedna z nielicznych. Możemy spokojnie przyjąć założenie, że jeśli obecne trendy nie ulegną odwróceniu już za kilkanaście lat Polacy będą w przeważającej części eurosceptykami.

Pozostaje zatem czekać i się „zbroić” (nie tylko w przenośni). W sferze dyplomacji i polityki należy ograniczyć widowiskowe gesty i dyplomatyczne szarże. W sytuacjach błahych można czasami taktycznie ustąpić eurokratom, po to by w sprawach istotnych, mających decydujące znaczenie strategiczne tym bardziej bronic swojego stanowiska. W międzyczasie budować potencjał gospodarczy i poprawiać relacje z sąsiadami. Powinniśmy zatem robić to, co Czesi i Węgrzy czynią już od kilku lat.

Nie wiemy co się stanie z projektem zjednoczonej Europy. Musimy być jednak gotowi nawet na najbardziej ekstremalne scenariusze. Może wkrótce europejski dom wariatów zmieni się w gigantyczne więzienie narodów. Być może przedmiotowy zakład spłonie podpalony przez szemranych gości zaproszonych przez postrzelonych pensjonariuszy. To czy będziemy gotowi opuścić zmurszałe euro-gmaszysko zanim zawali się na nasze głowy zależy już tylko od mądrości tych, którzy rządzą naszym pięknym krajem. Więc de iure od nas.




*Zgodnie z definicją uchodźca ucieka ze swojego kraju przed wojną lub prześladowaniami. Ten który zmienia miejsce pobytu w celu żerowania na innych powinien być nazywany raczej „nachodźcą”.

**Określenie „lewicowy intelektualista” to oczywisty oksymoron, stąd pozwoliłem sobie użyć cudzysłowu.


Tekst ukazał się pierwotnie na portalu prostozmostu.pl

 
WASZE KOMENTARZE[1]
~lolo: Jak sie dobrze czujec w tym euroburdelu to wyjedz .Mi przeszkadza ze jestesmy w tym chlewie .O brudasach tez uwazam ze tu sa zbyteczni mam w d twoje zdanie co myslic o mnie .
dodano: Środa, 2017.07.12 21:23, IP:31.1.11.XXX
ok
5
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Autor: ~lolo: Jak sie dobrze czujec w tym euroburdelu to wyjedz .Mi przeszkadza ze jestesmy w tym chlewie .O brudasach tez uwazam ze tu sa zbyteczni mam w d twoje z...
Myślisz, że pod rosyjskim butem będzie się nam żyło lepiej?
dodano: Środa, 2017.07.12 22:28, IP:176.250.178.XXX
ok
3
not ok
2
odpowiedz|usuń
~lolo: ~Autor: Myślisz, że pod rosyjskim butem będzie się nam żyło lepiej?...
Czy ty masz obsecje z tymi ruskami .Lecz sie człowieku na łeb póki jeszcze mozec .Mozna byc neutralny nikomu nie lizac jaj czy dupy jak to wy robicie
dodano: Środa, 2017.07.12 22:41, IP:31.1.11.XXX
ok
1
not ok
3
odpowiedz|usuń
~Autor: ~lolo: Czy ty masz obsecje z tymi ruskami .Lecz sie człowieku na łeb póki jeszcze mozec .Mozna byc neutralny nikomu nie lizac jaj czy duqy jak to wy robicie ...
Nie oceniaj innych przez pryzmat tego, co robisz z kolegami. A teraz ad meritum: Polska ma położenie geopolityczne takie, jakie ma, potęgą militarną nie jest, i rozwód z Zachodem po 25 latach może oznaczać tylko jedno: powrót pod rosyjskie skrzydła.
dodano: Środa, 2017.07.12 23:44, IP:176.250.178.XXX
ok
5
not ok
2
odpowiedz|usuń
~lolo: ~Autor: Nie oceniaj innych przez pryzmat tego, co robisz z kolegami. A teraz ad meritum: Polska ma położenie geopolityczne takie, jakie ma, potęgą militarną n...
Nie mam kolegow .Niekoniecznie pod skrzydełka putinka .Sytuacja na swiecie zmienia i nasze połozenie moze odegrac ogromna role rozgrywek miedzy zdychajacymi stronami ROSJA a ZAchodem .Nie patrz tak pesymistycznie na to wszystko co teraz sie rozgrywa .Przypuszczam ze dla POLSKI i POLAKOW zaczyna sie powoli jeszcze nie za baRDZO WIDOCZNE ,lepsze widoki na przyszlosc
dodano: Czwartek, 2017.07.13 01:04, IP:31.1.11.XXX
ok
1
not ok
3
odpowiedz|usuń
~Endek: dobry tekst, wreszcie ktoś powiedział coś normalnego. A z położenia geograficznego powinniśmy wreszcie zacząć korzystać, a nie nad nim się użalać.
dodano: Czwartek, 2017.07.13 09:55, IP:195.138.211.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
~M: Skoro "Unia europejska ma się źle" to czemu walą do niej tłumy pontonami przez morze ryzykując utratę życia?
dodano: Czwartek, 2017.07.13 12:56, IP:80.54.42.XXX
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: ~M: Skoro "Unia europejska ma się źle" to czemu walą do niej tłumy pontonami przez morze ryzykując utratę życia?...
sępy nie latają nad zdrowym zwierzęciem :P
dodano: Czwartek, 2017.07.13 22:42, IP:94.254.225.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
PRZEMYSŁAW PIASTA
PrzemyslawPiasta.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Wszędzie dobrze, ale w Unii najlepiej (12 lip 2017)
Cała Polska walczy ze smogiem. (9 sty 2017)
Coraz lepsza zmiana (2 gru 2016)
Murzyńskość dla zaawansowanych (5 paź 2016)
Smoleńscy prorocy, smoleńscy agnostycy (15 wrz 2016)
Spotkanie Endecji w Poznaniu (6 wrz 2016)
Trzecia Rzesza – reaktywacja (27 cze 2016)
Niewidzialne Chiny (21 cze 2016)
Polskie Imperium? (10 cze 2016)
Wróg u bram (22 mar 2016)
To nie jest nasza zmiana (14 mar 2016)
Rolnik przyPiSany do ziemi? (25 lut 2016)
Kto zapłaci za "dobrą zmianę"? (6 lut 2016)
Przepraszam za Mieszka (1 lut 2016)
Zdrada popłaca (14 sty 2016)
Ani słowa o WOŚP (9 sty 2016)
W obronie Jaśkowiaka (28 gru 2015)
Życie polityczne dzikich, na podstawie obserwacji mieszkańców Bolandy. (4 gru 2015)
Latający cyrk rodzimej produkcji (28 lis 2015)
Tęczowy korpus postępu (11 paź 2015)
Portret bez charakteryzacji (4 paź 2015)
Hitler też był imigrantem (14 wrz 2015)
Jak zmarnować 100 milionów (4 wrz 2015)
Złodzieje (24 sie 2015)
Duży i Mały (23 lip 2015)
Nie chcemy was tu (13 lip 2015)
Strzelnica (14 maj 2015)
Głosujemy na Kukiza! (8 maj 2015)
Jak głosować? - skrócony poradnik dla średnio zaawansowanych (3 maj 2015)
Moneta bez awersu (15 mar 2015)
Legenda o poznańskim smoku - PREMIERA (28 lis 2014)
„Legenda o poznańskim smoku” – zaproszenie na spotkanie z autorem (24 lis 2014)
STOP OSZUSTOM! (14 lis 2014)
Uwaga na oszustów (14 lis 2014)
Mamy prawo być dumni (7 lis 2014)
Razem? - raczej osobno (31 paź 2014)
Niezły burdel (28 paź 2014)
Rzeczpospolita urzędasów (16 paź 2014)
Matki, żony i kochanki (28 wrz 2014)
Chwała Grobelnemu (29 lip 2014)
Nieporozumienie ruchów miejskich (11 lip 2014)
Upadek (7 lip 2014)
Słuszny gniew, bezrozumny bunt (17 cze 2014)
Smutny los dzikich Helwetów (24 maj 2014)
Głosuję na Korwina (21 maj 2014)
Piersi są dobre (11 maj 2014)
Czekając na błąd scenarzysty (6 maj 2014)
Rocznica (3 maj 2014)
Feta, której nie było (25 mar 2014)
I kto tu jest ruskim agentem? (1 mar 2014)
W Bazarze o Dmowskim i nie tylko. (18 lut 2014)
Ostateczny krach państwa prawa (11 lut 2014)
Przeciw fałszywemu patriotyzmowi (31 sty 2014)
Rozbita rodzina resortowych dzieci (15 sty 2014)
Owsiak wypełza z lodówki a Tusk wychodzi z siebie (11 sty 2014)
Bójcie się Tuska, nawet gdy przynosi dary (5 sty 2014)
Politycy i idioci (27 gru 2013)
Przyznaję się do błędu. (23 gru 2013)
Żądam ocieplenia klimatu (22 gru 2013)
Nie piszcie ustaw, grajcie w piłkę! (19 gru 2013)
Wybory w domu wariatów (12 gru 2013)
Gdy rozum śpi budzą się My-Poznaniacy (6 gru 2013)
Unia, Ukraina a polska racja stanu (3 gru 2013)
Polski wyrób politykopodobny czyli dlaczego nasza polityka jest byle jaka? (28 lis 2013)
Mamy za dużo mieszkań socjalnych. (21 lis 2013)
Gender to głupota (18 lis 2013)
Czy żyjemy w państwie policyjnym? (15 lis 2013)
Obywatelscy jak Milicja Obywatelska (8 lis 2013)
Niebezpieczne kombinacje Ministerstwa Sprawiedliwości (4 lis 2013)
Granice tolerancji (2 lis 2013)