blog background
 
espe: Ban - ulubiona broń portalu
prawda, obawa, fałsz, obłuda
metka_epoznan
Prawdziwe oblicze Rewolucji Francuskiej cz.2
ok
16
not ok
54
liczba odsłon: 1554

Dziś, zgodnie z zapowiedzią część druga opowieści o dokonaniach Rewolucji Francuskiej. Warto poczytać o deklaracji Praw Człowieka i Obywatela jak masoneria przyodziewa zło w piękne słówka. Tak czyni po dziś dzień, działają te same mechanizmy. Aby lepiej zrozumieć sposób działania masonerii dziś, warto spojrzeć w przeszłość.

"Kogóż więc uwolniono z Bastylii 14 lipca 1789 roku? Setki, tysiące wycieńczonych i niewinnie więzionych przeciwników królewskiego absolutyzmu? W tamtym dniu uwolniono z Bastylii kilka osób. W większości pospolitych przystępców, dwóch chorych psychicznie oraz jednego szlachcica, osadzonego w twierdzy na prośbę swojego ojca. Prawda jest bowiem taka, że na długo przed rewolucją Bastylia świeciła pustkami. Bardziej straszyła swoim ogromem, niż liczbą więzionych w niej ludzi. W ostatnich latach przed rewolucją osadzano w niej przede wszystkim przedstawicieli szlacheckich rodzin na prośbę ich własnych krewnych (najczęściej powo-I dem było prowadzenie hulasz-I czego trybu życia prowadzącego do zadłużenia) lub autorów libertyńskich i bluźnierczych dzieł. Mało kto dzisiaj wie, że 14 lipca 1789 roku z Bastylii do szpitala Charenton został przeniesiony markiz de Sade, od którego nazwiska pochodzi nazwa jednego z seksualnych zboczeń (sadyzm). Tenże markiz, autor szeregu pornograficznych książek, został uznany przez swoją własną rodzinę za chorego psychicznie i na jej prośbę został osadzony w Bastylii (jego seksualna dewiacja była niebezpieczna dla otoczenia). Rewolucja francuska dla niego, właśnie dla niego, była prawdziwym wyzwoleniem. Jeszcze mniej znanym faktem jest to, że markiz de Sade wypuszczony z Charenton jako "patriota" (w żargonie rewolucyjnym "patriota" oznaczał "jeden z nas") aktywnie zaangażował się w sprawę "wolności, równości i braterstwa". Został członkiem klubu jakobinów (tzn. najbardziej ekstremistycznego stronnictwa rewolucyjnego) i autorem szeregu tekstów rewolucyjnych. De Sade działał w tzw. Sekcji Pik (rewolucjoniści podzielili Paryż na tzw. sekcje) wraz z przywódcą jakobinów i pierwszoplanową postacią całej rewolucji: Maksymilianem de Robe-spierre'em.

     A co z Deklaracją Praw Człowieka i Obywatela uchwaloną przez rewolucyjną Konstytuantę 26 sierpnia 1789 roku? Przecież jest tam tyle wspaniałych słów o równości wszystkich ludzi, o prawie wszystkich do wolności. Cóż w tym może być złego?

     Dla oceny wspomnianej Deklaracji kluczowe spostrzeżenie winno dotyczyć nie tego o czym Deklaracja wspomina, ale tego, o czym nie wspomina. Przede wszystkim bowiem nie wspomina żadnym słowem o Bogu. Jest to Deklaracja praw człowieka, który (wg autorów Deklaracji) nie ma Stwórcy i sam dla siebie i mocą własnego, ludzkiego autorytetu ogłasza sobie przynależne prawa. Zamiast Boga-Stwórcy wspomina się w tej Deklaracji o jakiejś "Istocie Najwyższej", wziętej wprost z masońskiej ideologii (masoneria na długo przed Rewolucją ukuła taki właśnie termin). Zupełnie inną drogą poszli autorzy Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 1776 roku, w której znajdujemy jasne odwoływanie się do Boga-Stwórcy.

     Rewolucyjni autorzy francuskiej Deklaracji praw człowieka przeszli zupełnie do porządku nad chrześcijańską nauką, że źródłem godności człowieka, a tym samym jego praw jest fakt przybrania ciała i ludzkiej natury-przez Boga samego. Kościół od początku głosił powszechną równość wszystkich ludzi jako Dzieci Bożych wobec Boga i Jego Prawa (Dekalog i nauki objawione przez Chrystusa Pana). Dla chrześcijanina tylko tak pojmowana równość nie tylko jest faktyczna, ale i jest niezachwianą gwarancją praw i ludzkiej godności. Jednak taki pogląd był obcy autorom Deklaracji praw człowieka. Nie było już odniesienia do Boga jako dawcy i źródła praw ludzkich i praw dla człowieka. Źródłem tych praw ma być odtąd prawo stanowione przez rewolucyjny parlament (Konstytuantę), który wydał tę deklarację.

     Nie słuchano przestróg tych parlamentarzystów, którzy wskazywali na ten brak odniesień do wartości transcendentnych. Część z nich wskazywała również słusznie, że Deklaracja Praw powinna być uzupełniona także Deklaracją Obowiązków Człowieka i Obywatela. Człowiek żyje przecież w społeczeństwie, od którego nie tylko trzeba brać, ale i dać coś od siebie. Już Apostołowie, wskazując na prawa człowieka jako Dziecka Bożego, nawoływali: "Jedni drugiego brzemiona noście". Nie tylko prawa, ale i obowiązki. Jednak i w tym aspekcie autorzy Deklaracji z 26 sierpnia 1789 roku pozostali głusi na wskazania płynące z chrześcijańskiej nauki o człowieku.

     Takie były w największym skrócie filozoficzne i antropologiczne (tzn. dotyczące nauki o człowieku) błędy zwodniczo pięknie brzmiącej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Natomiast w płaszczyźnie konkretnego doświadczenia historycznego wkrótce okazało się, że deklaracja dla samych rewolucjonistów była nic nie znaczącym świstkiem papieru. Parę lat po jej publikacji większość z jej autorów i głosujących za nią w parlamencie, albo straciła życie na szafocie - wysłana tam przez kolegów - rewolucjonistów, albo ratowała się ucieczką na emigrację. Ci sami rewolucjoniści stale posługujący się frazesami zaczerpniętymi z tej Deklaracji (m. in. o równości wobec prawa, poszanowania własności i swobód obywatelskich) uchwalali prawa, które były jednym wielkim ograniczaniem wolności. Cóż bowiem wspólnego z hasłami Deklaracji miało prawo (uchwalone jeszcze w 1789 r.) sankcjonujące rabunek majątków kościelnych i zakonnych (tzw. nacjonalizacja)? Cóż wspólnego z deklarowaną swobodą wyznania miało prawo z 13 lutego 1790 roku likwidujące zakony we Francji oraz prawo z 15 sierpnia 1791 roku zakazujące noszenia przez księży strojów przeznaczonch dla ich stanu (sutanna, habit)? Cóż wspólnego z ogłaszaną równością wszystkich wobec prawa miało niesławne prawo z 17 września 1793 roku, tzw. prawo o podejrzanych (loi des suspects), które zezwalało na skazanie człowieka na śmierć w oparciu o anonimowy donos lub o tak nieostre kryteria jak "arystokratyczne sympatie". Wystarczyło być podejrzanym przez nieżyczliwego sąsiada, by zginąć na gilotynie. Ten tragiczny los (w oparciu o to prawo) stał się udziałem tysięcy Francuzów, wcale nie arystokratów! Jedno jest pewne w czasach "niedobrej", absolutnej monarchii francuskiej: tzw. szary Francuz miał o wiele więcej wolności niż pod rządami Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela.

     Tę konstatację potwierdzają inne fakty. Przy pomieć bowiem należy, że jednym z "osiągnięć" Rewolucji Francuskiej było wprowadzenie obowiązku powszechnej służby wojskowej (tzw. leve en masse), nieznanego w czasach monarchii. Rewolucja dała też pożywkę dla rozwoju nacjonalizmu, przede wszystkim we Francji, choć nie tylko. Rewolucyjne hasło o "Francji jednej i niepodzielnej" oznaczało w praktyce administracyjne zniesienie lokalnych odrębności, które pielęgnowała Francja królów. Przytoczmy tutaj przykład Alzatczyków (zachodnia Francja przy granicy z Niemcami). Królowie Francji szanowali ich kulturową odrębność, objawiającą się przede wszystkim w posługiwaniu się przez nich własnym dialektem alzackim (mieszanina francuskiego i niemieckiego). Jednak dla jakobinów Francja i Francuzi mieli być jednakowi. Żadnej tolerancji dla odrębności w zwyczajach i języku.

     Rewolucjoniści doszli więc do wniosku, że Alzatczycy posługują się "nierepublikańskim językiem" (tzn. dialektem, nie będącym literacką francuszczyzną). Na drodze administracyjnych nakazów (cały czas obowiązywała Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela) zmuszano nieszczęsnych Alzatczyków do porzucania tradycji swych przodków. Ci zaś, którzy nie nazbyt ochoczo pozbywali się swojego "nierepubli-kańskiego języka" kończyli na gilotynie. Nie trzeba dodawać, że takie praktyki nie wzmacniały przywiązania Alzatczyków do francuskiego państwa.

     Rewolucjonistów ogarnął prawdziwy szał ujednolicania i zrównywania wszystkiego. Dziś to brzmi groteskowo, ale w 1793 roku poważnie roztrząsano we francuskim parlamencie rewolucyjny projekt jednego z jakobińskich deputowanych zakładający zburzenie wszystkich wież kościelnych we Francji w imię... równości. No, bo jak argumentował projektodawca, nie może być tak w republikańskiej Francji, aby jedne budowle wynosiły się nad inne.

     Zresztą barbarzyński stosunek Rewolucji Francuskiej do dóbr kultury (głównie zabytków architektonicznych) jest osobnym zagadnieniem. Wspomnijmy tutaj tylko o takich "osiągnięciach" Rewolucji jak uczynienie z paryskiej Sainte-Cha-pelle (cudeńko gotyckiej architektury, obecnie na światowej liście UNESCO dóbr kultury) spichrzów zbożowych, zniszczenie wspanialej bazyliki w Cluny (była niewiele niższa od rzymskiej bazyliki św. Piotra), wyrzucenie z grobów bazyliki w Saint-Denis doczesnych szczątków królów (jak byśmy my, Polacy oceniali stronnictwo odpowiedzialne za profanację grobów królewskich na Wawelu - gdyby do takiej doszło?). Jakobini zadekretowali także zniszczenie wspaniałej katedry gotyckiej w Chartres (obecnie również zaliczana przez UNESCO do kulturalnego dziedzictwa ludzkości). Od zniszczenia uchronił ją jeden z bogatszych kupców, który wykupił katedrę od rewolucyjnego rządu po cenie gruzu. Piękna katedra w Chartres stoi do dziś, choć nosi na sobie ślady rewolucyjnego barbarzyństwa (np. uszkodzona figura Chrystusa Króla na portalu przy głównym wejściu).

     Współczesny Rewolucji Francuskiej angielski myśliciel Edmund Burkę (anglikanin, a więc trudno go posądzać o szczególną stronniczość na rzecz katolicyzmu) nie wahał się w 1790 roku użyć bardzo ostrych (ale i bardzo proroczych) słów, pisząc o antykościelnym ustawodawstwie Rewolucji Francuskiej: "Krótko mówiąc, wydaje rru' się, że ten nowy ustrój kościelny ma być tylko przejściową i przygotowawczą fazą prowadzącą do całkowitego wyrugowania wszystkich form religii chrześcijańskiej, gdy tylko umysły ludzi zostaną przygotowane do zadania jej tego ostatniego ciosu za sprawą urzeczywistnienia planu otoczenia jej kapłanów powszechną pogardą. Ludzie, którzy nie chcą wierzyć, że filozoficzni fanatycy, kierujący tą akcją od dawna ją planowali, nie mają pojęcia o ich charakterach i poczynaniach. Ci entuzjaści bez skrupułów głoszą swe przekonanie, że państwo może funkcjonować lepiej bez żadnej religii i że potrafią zastąpić to, co w niej może być dobrego, własnymi pomysłami, a mianowicie wymyśloną przez siebie edukacją, opartą na wiedzy o fizjologicznych potrzebach człowieka, która stopniowo prowadzić ma do uświadomienia sobie własnych interesów, co z kolei... ma ponoć doprowadzić do utożsamienia ich z interesami szerszymi, interesami ogółu" (E. Burkę, Rozważania o rewolucji we Francji, Warszawa-Kraków 1994, s. 162).

     Burkę dotknął sedna rzeczy. Prawdziwym i najważniejszym celem rewolucjonistów było stworzenie nowego człowieka. Nie na obraz Boży, ale na obraz wymyślony przez oświeceniowych i jawnie an-tychrześcijańskich "filozofów" (Rousseau, Diderota, Woltera i in.). Przy ocenie bowiem "osiągnięć" Rewolucji Francuskiej nie wystarczy tylko pamiętać o jej zbrodniach i zniszczeniach. Trzeba też zwrócić uwagę na to, co rewolucja stworzyła. Stworzyła mianowicie podwaliny pod kształtowanie tzw. republikańskiego człowieka - zupełnie oddanego państwu i wierzącego w "Istotę Najwyższą". Zamiast Dekalogu i Ewangelii Chrystusowej, Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela oraz "Umowa społeczna" Jana Jakuba Rousseau. To był zupełnie nowy projekt człowieka. Dlatego też chciano zniszczyć Kościół we Francji, bo głosił inną prawdę o człowieku, nie głosił "Istoty Najwyższej", ale Trójcę Świętą, no i miał istotny wpływ na edukację młodego pokolenia.

     Nowy świat i nowy człowiek miał funkcjonować w nowym czasie ("nowy" czyli antychrześcijański). W tym też świetle należy widzieć wrowadzenie przez francuskich rewolucjonistów (od 1792 r.) nowego, tzw. republikańskiego kalendarza. Początkiem nowej ery miała być proklamacja Republiki we Francji (22 wrzesień 1792 r.), a nie narodziny Chrystusa. Zniesiono Dzień Święty - niedzielę (jak i wszystkie inne chrześcijańskie święta), zamiast 7-dniowego tygodnia, utworzono 10-dniowe dekady. Wszystkie te zmiany po to, by wymazać z pamięci ludzkiej prawdę o chrześcijańskich korzeniach naszej cywilizacji. Czas i sposób jego mierzenia ma bowiem niezwykle duży i bezpośredni wpływ na codzienną ludzką egzystencję. Stąd też iście orwel-lowski zapał francuskich rewolucjonistów, by zyskać panowanie nie tylko nad teraźniejszością, ale i nad przeszłością (nowy punkt odniesienia: zamiast narodzin Syna Bożego, proklamacja Republiki).

     Gwoli prawdy historycznej dodajmy, że i w tym przypadku lud francuski nie zechciał docenić tych "dobrodziejstw" opracowywanych dla niego. Mimo oficjalnych zakazów, wielu ludzi nadal świętowało niedzielę i inne chrześcijańskie święta. Ponieważ jednak, jak twierdził jeden z wodzów Rewolucji, L. A. Saint-Just "nie ma wolności dla wrogów wolności", ci, co nie organizowali swego życia według dekad, kończyli w więzieniu i niejednokrotnie na szafocie.

     Co jest prawdziwym wyróżnikiem totalitaryzmu? Na pewno nie same zbrodnie i ich liczba. Totalitaryzm rozpoczyna się tam, gdzie władza państwowa przystępuje do budowania nowego, wspaniałego świata, gdzie pragnie się stworzyć "nowego człowieka" (republikańskiego, aryjskiego czy socjalistycznego). To dopiero w imię tych projektów stworzenia bezbożnego raju na ziemi, dokonuje się okrutnych i licznych zbrodni. Wszyscy totalitaryści powtarzali za Saint-Justem: "nie ma wolności dla wrogów wolności". Jeżeli, człowieku, nie chcesz żyć w przygotowanym przez nas dla ciebie raju (niech on nazywa się: Republika, III Rzesza, Związek Sowiecki), albo co gorsza - wierzysz w innego Zbawiciela - musisz zginąć. Wyraźne cechy takiego właśnie myślenia odnajdujemy u francuskich rewolucjonistów, szczególnie u jakobinów. Snuli oni plany rządów "republikańskiej cnoty" we Francji po ostatecznym zwycięstwie Rewolucji (czyt. po wymordowaniu wszystkich opornych księży, arystokratów i "wrogiego wobec wolności" ludu - jakieś parę milionów osób). W imię tejże "republikańskiej cnoty" planowali oni m. in. odbieranie dzieci rodzicom i wychowywanie ich przez państwo, likwidację prywatnej własności, ujednolicenie strojów. Nie miało być żadnej sfery życia ludzkiego zakrytej przed ewentualną ingerencją Republiki. Badacz intelektualnej historii Rewolucji Francuskiej, izraelski historyk J. Talmon, nie zawahał się zatytułować swojego dzieła poświęconego tej tematyce: "Totalitarna demokracja" (Totalitarian democracy). Za pięknymi słówkami Robespierre'a o "rządach cnoty", skrywało się krwawe widmo totalitary-zmu. Bo, jak powiedział XIX-wieczny poeta niemiecki, Fryderyk Holderlin: "Każda próba zbudowania raju na ziemi, kończy się stworzeniem piekła".

Za portalem adonai.pl

Pozdrawiam, espe

 
WASZE KOMENTARZE[1]
avatarPicjusz: Zawsze znajdzie się jakiś wizjoner lepszości, który zatruje umysły tłumów. Teraz masz uciszoną, ale jakże popularną jakieś 20- 30 lat temu na zachodzie wizję New Age. Ciągle to samo, tylko w nowych opakowaniach.
dodano: Czwartek, 2014.06.19 08:45
ok
40
not ok
2
odpowiedz|usuń
avatarHolt: Co za miałkie GÓWNO, niczym wywody jakiegoś prokuratora z ograniczonego umysłowo dziecka PRZYJEBANRGO Kaczora czyli Instytutu Polskiej Nienawiści. Tak na marginesie Jarosław Kaczyński odkrył nowe słowo "sitwa" Jak na starszego bibliotekarza który powinien być jako tako oczytany mało profesjonalne.
dodano: Czwartek, 2014.06.19 12:23
ok
58
not ok
13
odpowiedz|usuń
~Poznan: Niestety wielu ludzi uwaza masonerie za folklor albo stowarzyszenie milych starszych panow filantropow i namietnych graczy w brydza i tylko tyle.Prawda jednak jest inna.Ta satanistyczna organizacja rzadzaca calym globem ziemskim ktora posiada macki prawie we wszystkich krajach swiata deprawuje ludzkosc poprzez wprowadzanie swoich chorych praw.To wlasnie ta organizacja jest odpowiedzialna za wywolywanie konfliktow zbrojnych politycznych narodowosciowych religijnych to oni lamia kregoslupy moralne spoleczenstw to oni seksualizuja ludnosc na wszystkich kontynentach swiata poczawszy od malutkich dzieci a konczac nawet na starszych ludziach.Oni sa odpowiedzialni za polityke smierci aborcje eutanazje sterylizacje glod na swiecie wywolywanie chorob manipulacje pogoda etc.To oni maja w rekach sady szkolnictwo lecznictwo media i dlatego swiat kreowany przez nich wyglada jak wyglada.Ich czas sie konczy wiec teraz szaleja i wszedzie wciskaja swoja ideologie gender i pedalstwo.Czas na pobudke !
dodano: Czwartek, 2014.06.19 12:33, IP:85.221.178.XXX
ok
9
not ok
6
odpowiedz|usuń
avatarespe: Komentarz skasowany przez autora bloga.
dodano: Czwartek, 2014.06.19 14:22
ok
6
not ok
47
odpowiedz|usuń
~Poznan: espe: Dziś masoneria stosuje nieco inne środki prowadzące do tego samego celu. Łamanie sumień, niszczenie moralności, odciagniecie ludzi od modlitwy. Ta os...
Zgadzam sie ale to wszytko to jest za malo.Ludzie stali sie obojetni na losy naszej Ojczyzny a co za tytm idzie na swoj los.Zeby w Polsce zaczelo sie dziac lepiej potrzeba 10 % polskiego spoleczenstwa na kolanach odmawiajacych Rozaniec.Tak bylo na Wegrzech i przepedzili socjalistow.Przede wszystkim trzeba sie modlic o jak najszybsza intronizacje Pana Jezusa na Krola Polski.Gdy tak sie stanie w Polsce zapanuje porzadek Bozy pokoj i dobrobyt.W tym momencie jest to trudne poniewaz niestety wielu duchownych i swieckich jest przeciwko tej intronizacji.Tak mocno szatan zaatakowl nawet ludzi wierzacych ze nie chca by Chrystus stal sie oficjalnie tak jak Matka Boza Krolem Polski.
dodano: Czwartek, 2014.06.19 14:41, IP:85.221.178.XXX
ok
5
not ok
4
odpowiedz|usuń
avatarespe: Komentarz skasowany przez autora bloga.
dodano: Czwartek, 2014.06.19 17:04
ok
5
not ok
52
odpowiedz|usuń
avatarHolt: Komentarz skasowany przez autora bloga.
dodano: Czwartek, 2014.06.19 18:02
ok
53
not ok
5
odpowiedz|usuń
avatarespe: Komentarz skasowany przez autora bloga.
dodano: Czwartek, 2014.06.19 18:59
ok
5
not ok
50
odpowiedz|usuń
~Autor: Komentarz skasowany przez autora bloga.
dodano: Czwartek, 2014.06.19 23:53, IP:77.65.48.XXX
ok
19
not ok
3
odpowiedz|usuń
~Autor: Komentarz skasowany przez autora bloga.
dodano: Piątek, 2014.06.20 11:56, IP:31.61.138.XXX
ok
5
not ok
4
odpowiedz|usuń
~Autor: espe: Dziś masoneria stosuje nieco inne środki prowadzące do tego samego celu. Łamanie sumień, niszczenie moralności, odciagniecie ludzi od modlitwy. Ta os...
Ty tak wszystko dobrze wiesz o tych masonach, że chyba sam nim jesteś.
dodano: Piątek, 2014.06.20 15:22, IP:62.141.32.XXX
ok
2
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: espe: Holt morda!...
To nowe katolickie pozdrowienie?
dodano: Piątek, 2014.06.20 15:22, IP:62.141.32.XXX
ok
5
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarszatan: Komentarz skasowany przez autora bloga.
dodano: Piątek, 2014.06.20 15:23
ok
17
not ok
4
odpowiedz|usuń
~Autor: espe: Holt morda!...
Tego pajaca nie ma sensu uciszać.
dodano: Piątek, 2014.06.20 15:58, IP:31.61.138.XXX
ok
4
not ok
6
odpowiedz|usuń
~Autor: ~Autor: Ty tak wszystko dobrze wiesz o tych masonach, że chyba sam nim jesteś....
Pewnie, zawsze dobrze jest wiedzieć o wrogu jak najwięcej, widać espe czy Poznań trzymają rękę na pulsie.
dodano: Piątek, 2014.06.20 16:01, IP:31.61.138.XXX
ok
1
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarespe: ~Autor: To nowe katolickie pozdrowienie?...
Nie nie. Zostało dostosowane do poziomu adresata - Holta.
dodano: Piątek, 2014.06.20 17:38
ok
3
not ok
27
odpowiedz|usuń
~Autor: farmazon = freemason
dodano: Środa, 2014.06.25 19:24, IP:83.22.253.XXX
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarespe: Co ciekawe. Jakiś troll internetowy kasuje komentarze na moim blogu. Jak już pisałem nic na tym forum mnie nie zaskoczy. Zapiekanka?
dodano: Środa, 2014.06.25 19:37
ok
2
not ok
101
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: ~espe: Co ciekawe. Jakiś troll internetowy kasuje komentarze na moim blogu. Jak już pisałem nic na tym forum...
Skandal! To pewnie sprawka Szatana. Zwykli śmiertelnicy nie mają takiej mocy. Artykuł też anihilował. Pozostaje Ci tylko zadzwonić na alarm. Ateiście też popsuł blog. Pewnie dlatego, że on w diabła także nie wierzy. Ja w diabła akurat nie mam powodu nie wierzyć, tym bardziej, że znam jednego czy dwóch, i dzięki temu żyję sobie spokojnie.
dodano: Środa, 2014.06.25 22:54
ok
0
not ok
3
odpowiedz|usuń
~Autor: Komentarz skasowany przez autora bloga.
dodano: Poniedziałek, 2014.06.30 15:52, IP:83.22.255.XXX
ok
2
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarespe: Skandal! To pewnie sprawka Szatana. Zwykli śmiertelnicy nie mają takiej mocy. Artykuł też anihilował. Pozostaje Ci tylko zadzwonić na alarm. Ateiście też popsuł blog. Pewnie dlatego, że on w diabła także nie wierzy. Ja w diabła akurat nie mam powodu nie w
Mela, Co się ciebie stało w awatar?
dodano: Poniedziałek, 2014.06.30 16:43
ok
1
not ok
33
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: espe: Mela, Co się ciebie stało w awatar?
Sprawka Szatana. Byłam wczoraj na wycieczce w piekle. Atrakcją była kąpiel w smole. No i nie mogę się teraz doszorować. Ale w sumie było fajnie. Polecam.
dodano: Poniedziałek, 2014.06.30 17:30
ok
1
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: espe: Holt morda!...
dodano: Wtorek, 2014.08.05 10:07, IP:31.62.127.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: espe: Dziś masoneria stosuje nieco inne środki prowadzące do tego samego celu. Łamanie sumień, niszczenie moralności, odciagniecie ludzi od modlitwy. Ta os...
dodano: Wtorek, 2014.08.05 11:39, IP:46.113.200.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: espe: Kapłani, niestety też bardzo czesto dalecy sa od spraw Bożych w swej posłudze. A ilu z nich z trwogą kłania się dzisiejszej władzy, aby mieć spokój. ...
dodano: Wtorek, 2014.08.05 11:40, IP:46.113.200.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
~indoeurowybory: ~espe: Kapłani, niestety też bardzo czesto dalecy sa od spraw Bożych w swej posłudze. A ilu z nich z trwogą kłania się dzisiejszej władzy, aby mieć spokój.
katolicyzm tylko tradycyjny PIE-rwotny: epoznan.pl/forum-topic-52877 a nie żaden neokotolizm PO-lski czy PO-mieszański.
dodano: Wtorek, 2014.08.05 16:41, IP:83.22.254.XXX
ok
5
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: MelaniS: Sprawka Szatana. Byłam wczoraj na wycieczce w piekle. Atrakcją była kąpiel w smole. No i nie mogę się teraz doszorować. Ale w sumie było fajnie. Pole...
ożeś KRUCA FUKS
dodano: Czwartek, 2014.08.07 16:04, IP:83.22.254.XXX
ok
5
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarlewak: Widzę, że sobie sam nabiłeś milion odsłon na blogu! Gratuluję - taki prawacki sukces! Zupełnie jak dowód na parówkach i puszce po zimnym lechu!
dodano: Wtorek, 2015.03.17 23:10
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
Zdjęcie: Artur Kaźmierczak