blog background
 
espe: Ban - ulubiona broń portalu
prawda, obawa, fałsz, obłuda
metka_epoznan
Muzyczne fascynacje - Republika
ok
6
not ok
7
liczba odsłon: 957

Niebawem przypada 10 już rocznica śmierci człowieka nieprzeciętnego, geniusza muzycznego, poety i menadżera muzycznego Grzegorza Ciechowskiego. 22 grudnia wszyscy będziemy myślami przy świętach, więc wątek pozwalam sobie opublikować dziś, by każdy mógł swoje opinie dorzucić. Opinie na temat samego zespołu Republika, Ciechowskiego czy innych artystów z Nim współpracujących jak choćby Kasia Kowalska czy Justyna Steczkowska. Opinie dotyczące Waszych fascynacji muzycznych, również i te, krytyczne.

„Grzegorz Ciechowski (ur. 29 sierpnia 1957 w Tczewie, zm. 22 grudnia 2001 w Warszawie) – polski muzyk rockowy, pianista, flecista, poeta, kompozytor, felietonista, późniejszy lider i wokalista zespołu Republika, który swoje początki miał w toruńskim klubie studenckim Od Nowa w 1980 r. Jako solista występował m.in. pod pseudonimami Obywatel G.C. i Grzegorz z Ciechowa, pisał też teksty pod pseudonimem Ewa Omernik. Grzegorz Ciechowski pisał również teksty innym zespołom m.in. Zostawcie Titanica zespołu Lady Pank oraz Justynie Steczkowskiej (właśnie pod pseudonimem Ewa Omernik).” (cyt. Wikipedia)

Tyle z życiorysu Grzegorza Ciechowskiego. Moim skromnym zdaniem jednego z najbardziej kreatywnych twórców polskiej sceny rockowej lat 80-tych i 90-tych. Jakoś tak się to wszystko poukładało, że nieoceniony wpływ na kształtowanie mojego gustu muzycznego miał zespół Republika. Dokładnie pamiętam pierwsze przeboje (jak ktoś woli - hity) tej kapeli. Pamiętam, jak Ciechowski w jednym z wywiadów podkreślił, że gdy po raz pierwszy zaproszono Republikę do studia nagrań wykonali oni wersję demo kilku utworów i ku zdziwieniu wszystkich wybrano do emisji na antenie jeden z najsłabszych (wg GC) kawałków – „Kombinat”. Cóż, jeśli ocenimy późniejszą karierę tego utworu tu trudno go nazwać najsłabszym. Szkoda, że wiele nagrań z początkowego okresu działalności zespołu nie ujrzało nigdy światła dziennego. Mam na myśli takie utwory jak „Witamina X” czy „Pornografia”. Może ten drugi utwór nie wszedł na antenę radiowej trójki ze względu na sam, jak na owe czasy nieco kontrowersyjny tytuł? Nie mi oceniać.

Druga sprawą jest image zespołu. Lata 80-te to trudne lata dla stylistów. Podczas, gdy równolegle funkcjonujące na polskim rynku muzycznym kapele takie jak TSA, Lady Pank, Perfect czy Maanam nie wyróżniały się jakąś szczególną stylistyką wystroju sceny czy ubioru muzyków, Ciechowski wpadł na niezwykle prosty i jednocześnie skuteczny sposób. Zespół występował tylko przy białych światłach a jego wizytówką były biało – czarne pasy ułożone pod kątem 45 stopni. Muzycy w trakcie koncertów mieli być ubrani na czarno z pasiastymi krawatami i stać w miejscu, nie ruszać się, choćby i tłum napierał. Nieprawdaż, że genialne w swej prostocie?

Równolegle do licznych koncertów zespół nagrywał w studiu radiowej trójki same hity. Że wspomnę „Telefony”, „Biała flaga”, „Gadające głowy”. Wreszcie w 1983 roku ukazuje się długo wyczekiwana pierwsza płyta zespołu „Nowe Sytuacje”. Mimo, że nie umieszczono na niej największych hitów zespołu z początkowego okresu działalności, to jednak stylistyczna oraz tekstowa spójność wydawnictwa powala z nóg. Grzegorz Ciechowski poza geniuszem muzycznym posiadał również nieprzeciętne umiejętności poetyckie. Nieprzypadkowo tak sprawnie operował językiem ojczystym skoro był absolwentem polonistyki.

W 1984 roku Republika wydaje drugą płytę długogrającą „Nieustanne Tango”. Myślę, że dla przeciętnego słuchacza nieco trudniejszą w odbiorze. Jednak dla wytrwałych fanów Republiki (takich jak ja) płyta znów okazała się stylistycznym i tekstowym monolitem. Wszystko do siebie pasuje, nie ma żadnego przypadku. Każda piosenka wynika z poprzedniej a jednocześnie może funkcjonować jako samodzielny utwór. W tych trudnych latach izolacji polskiej sceny rockowej ponadczasowa kompozycja „Poranna wiadomość” stała się hitem jednej z rozgłośni radiowych w USA za sprawą Polonii, która wciąż domagała się powtórzenia tego utworu głównie instrumentalnego na antenie. Efektem wizyty Wojciecha Manna w USA była anglojęzyczna wersja tej płyty.

A potem? Potem z Republiką było już tylko gorzej i źle. Nie wspomniałem o kilku cechach charakteru Ciechowskiego. Był człowiekiem niezwykle niezależnym, bezkompromisowym, perfekcjonistą i indywidualistą. W jego głowie istniał już zgrany materiał na trzecią płytę zespołu jednak w wersji Grzegorza nie było miejsca na opór i ambicje pozostałych członków grupy. W schyłkowym okresie pierwszego etapu działalności Republiki udało nagrać się jeszcze dwa utwory na singiel (w tym „Moja krew”) i Republika zniknęła ze sceny muzycznej.

Od tego momentu na scenie funkcjonuje Obywatel GC. Ile razy słucham nagrań  z płyt „Obywatel GC” i „Tak, tak” nie mogę oprzeć się wrażeniu, że utwory straciły swój republikański pazur a muzycy sesyjni zatrudnieni do pracy wykonali swoją robotę rzetelnie. Tylko rzetelność to zbyt mało. Pierwszą z wymienionych płyt (Obywatel GC) tworzy materiał przygotowany do nagrania z członkami zespołu Republika i naprawdę szkoda, że drogi muzyków się rozeszły. Ciesielski, Krzywański i Kuczyński potem usiłowali tworzyć coś własnego pod nazwą „Opera”, ale dość szybko zrozumieli, że bez Ciechowskiego są niczym, a myślę że i sam Ciechowski pewnie rozstania ze swoimi ludźmi żałował.

W zasadzie opisałem najbardziej fascynujący mnie okres twórczości zespołu Republika, później były już tylko przebłyski naprawdę trafiającej w moje serce muzyki. Ciechowski złagodniał, złagodniała jego muzyka i zaczęła fascynować wielu ale mnie już w mniejszym stopniu. Jednak pozostawiając samą warstwę muzyczną późniejsze teksty Grzegorza znowu zdradzają Jego nieprzeciętne zdolności w tematyce literackiej. Ileż tu metafor ileż głębi przekazu ...

Republikę reaktywowano w 1991 roku, jednak w nieco zmienionym składzie.

W 2001 roku muzycy Republiki zebrali się ponownie by wydać kolejną płytę w dyskografii zespołu. Miała ona uzyskać mocniejsze brzmienie od poprzednich płyt (bowiem grupa reaktywowała się kilka lat wcześniej). Zaaranżowano 4 utwory, pochodzące głównie z początkowego okresu działalności zespołu („Noc Wampira”, „Zielone usta”) i nagle, w połowie pracy nad wydawnictwem mózg całej operacji – Grzegorz Ciechowski zmarł. Nikt się tego nie spodziewał, bo jak mówili sami Republikanie, pracowali niezwykle powoli. Bo Ciechowski miał wtedy na głowie wiele obowiązków. Był menadżerem, wydawcą muzycznym, założył drugą rodzinę i mieszkał w urokliwym Kazimierzu Dolnym, więc na nagrania wpadał do studia w tzw. międzyczasie. Miało być tak fajnie, powrót do korzeni ...

I jeszcze jedno. Grzegorz Ciechowski był perfekcjonistą. Republika na koncertach (a byłem na kilku) zawsze brzmiała perfekcyjnie, niemal nagrania brzmiały jak studyjne. Można oczywiście Jego muzyki nie lubić, nie tolerować ale nikt nie będzie w stanie powiedzieć, że cokolwiek co robił było dziełem przypadku.  Grzegorzu, śmierć odebrała na Ciebie zbyt wcześnie, ale za to co pozostało jesteśmy wdzięczni. Ja  będę pamiętał również o modlitwie, jak całe rzesze wciąż wiernych fanów.

 
WASZE KOMENTARZE[1]
~Autor: Fajny wpis. Pierwszy raz się z Tobą zgadzam. Może dlatego że nie piszesz nic o konserwatyzmie ;) Pozdrawiam
dodano: Niedziela, 2011.12.18 20:55, IP:85.55.69.XXX
ok
3
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarespe: ~Autor: Fajny wpis. Pierwszy raz się z Tobą zgadzam. Może dlatego że nie piszesz nic o konserwatyzmie ;) Pozdrawiam...
Dzięki. Słuchanie w 2011 nagrań Republiki to też chyba objaw pewnego rodzaju konserwatyzmu ;)
dodano: Niedziela, 2011.12.18 20:59
ok
3
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarmarillion: Brakuje Go oj brakuje pamiętamy ...
dodano: Niedziela, 2011.12.18 21:37
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: espe: Dzięki. Słuchanie w 2011 nagrań Republiki to też chyba objaw pewnego rodzaju konserwatyzmu ;)...
No, w sumie tak. Taki konserwatyzm to ja lubię ;) Pozdrawiam
dodano: Poniedziałek, 2011.12.19 01:41, IP:85.55.69.XXX
ok
2
not ok
1
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
Zdjęcie: Artur Kaźmierczak