blog background
 
Krzysztof Mączkowski: Ezoteryczny Poznań
kultura, społeczeństwo, środowisko
metka_epoznan
Papieskie "TAK" dla Ziemi
ok
3
not ok
2
liczba odsłon: 366

Globalna ochrona środowiska wymaga wielkiego przesłania. Był nim Szczyt Ziemi w Rio w 1973r., dla współczesnych pokoleń takim jest zapewne papieskie przesłanie obowiązku ochrony Ziemi, zapisane w najnowszej, głośnej długo przed wydaniem, encyklice „Laudato Si. W trosce o wspólny dom”.  

Papieska encyklika została odebrana przez światową opinię publiczną z mieszanymi uczuciami. Nie zabrakło głosów o tym, że liberalny papież próbuje się przypodobać współczesnemu światu, ale bardziej mu przychylni uznali wprost: to przypomnienie odwiecznej prawdy o potrzebie ochrony Ziemi jako daru Boga.

„Laudato Si” to żadne novum w papieskim nauczaniu o ochronie środowisko. Przed Franciszkiem głośno o tym mówili papieże Jan XXIII, Paweł VI czy Jan Paweł II. To pokazuje, że „ekologiczna encyklika” papieża Franciszka to żadne novum, ani też żadne lewacka rewolucja, jak niektórzy ją oceniają.

Papież Franciszek przypomina o ścisłych związkach człowieka z przyrodą, a przez to o ścisłych związkach ochrony życia z ochroną przyrody. Jego zdaniem nie można uznawać się za obrońcę życia nie szanując przyrody i potrzeb jej ochrony. Uznaje – co ważne – niszczenie środowiska za grzech. Przytacza wypowiedź patriarchy Bartłomieja (przemówienie w Santa Barbara, California, 8 listopada 1997 r.): „Jeśli bowiem ludzie powodują wymieranie gatunków oraz niszczenie różnorodności biologicznej Bożego stworzenia, jeśli bowiem ludzie degradują integralność ziemi, powodując zmiany w jej klimacie, odzierając ziemię z jej lasów naturalnych lub niszczą jej mokradła, jeśli ludzie zanieczyszczają wody ziemi, jej tereny lądowe, powietrze, życie substancjami trującymi – to wszystko są grzechy”.

Papież Franciszek w całej encyklice odwołuje się cały czas do wezwania o „ochronie domu naszego”. Chce w ten sposób jeszcze bardziej zaznaczyć potrzebę ochrony środowiska, naszego otoczenia, jako naszego domu, domu, o który się dba i troszczy. Wszak nikt normalny nie niszczy swego domu i swego otoczenia, prawda? Trudno o bardziej czytelny symbol i przekaz.

Encyklika z jednej strony jest „wewnętrznym regulaminem” chrześcijaństwa w sprawach ochrony środowiska, ale też z drugiej strony – wezwaniem innych społeczności, innych kultur i religii do współpracy w tym wymiarze: „Kieruję naglące wezwanie, by ponowić dialog dotyczący sposobu, w jaki budujemy przyszłość naszej planety. Potrzebujemy konfrontacji, która nas wszystkich połączy, ponieważ wyzwanie ekologiczne i jego ludzkie korzenie dotyczą nas wszystkich. […] Niestety, wiele wysiłków na rzecz znalezienia konkretnych rozwiązań kryzysu ekologicznego zostało zmarnowanych nie tylko przez możnych tego świata, ale również z powodu braku zainteresowania pozostałych”. To pokazuje, że ochrona środowiska jest wyzwaniem całej ludzkości, bez względu na religię, rasę czy kontynent.

Nie ukrywam, że to papieskie „tak” dla Ziemi przyjąłem z entuzjazmem. Po raz pierwszy pojawił się głoś o potrzebie ochrony środowiska jako obowiązku moralnym w Kościele, w którym powszechnym było, fałszywie interpretowane wezwanie do „czynienia sobie ziemi poddanej”. Cieszę się, że takie wezwanie pojawia się wśród ludzi, którzy w bardzo wielu wypadkach ekologów i ekologię traktują jako lewaków, wrogów Pana Boga i całego Kościoła.

Zresztą do owego poddaństwa papież także nawiązuje: „Harmonia między Stwórcą, ludzkością a całym stworzeniem została zniszczona, ponieważ człowiek usiłował zająć miejsce Boga, odmawiając uznania siebie za ograniczone stworzenie. Fakt ten wypaczył także naturę przykazania, by ‘panować’ nad ziemią […] oraz ‘uprawiać ją i doglądać jej’ […]  W rezultacie pierwotnie harmonijna relacja między człowiekiem przerodziła się w konflikt […] Nie jesteśmy Bogiem. Ziemia istniała wcześniej niż my i została nam dana. Pozwala to odpowiedzieć na oskarżenie stawiane myśli judeochrześcijańskiej: mówi się, że ponieważ opis Księgi Rodzaju zachęca nas do ‘panowania’ nad ziemią […], więc sprzyja bezlitosnej eksploatacji natury, przedstawiając dominujący i destrukcyjny obraz człowieka. Nie jest to poprawna interpretacja Biblii, tak jak rozumie ją Kościół. Choć to prawda, że czasami chrześcijanie błędnie interpretowali Pismo Święte, to musimy dziś stanowczo stwierdzić, iż z faktu bycia stworzonymi na Boży obraz i nakazu czynienia sobie ziemi poddaną nie można wywnioskować absolutnego panowania nad innym stworzeniami”.

Papież piszący o problemach dewastacji Ziemi i ochrony środowiska nie pisze co niczym nowym. Z wielkim uznaniem należy odnotować, że zakres zagadnień ekologicznych poruszanych w encyklice jest olbrzymi. Papież wskazuje na poszczególne problemy w ochronie wód, powietrza, ochronie bioróżnorodności, hałasu, dewastacji ziemi, nieplanowego rozrostu miast, zamykania osiedli, chaosu przestrzennego, marnotrawstwa energii…

Siła papieskiego przesłania nie polega jednak na tym, że pisze o nowościach, ale na dobitnym stwierdzeniu, że nie mamy jako ludzie prawa do niszczenia przyrody. I na przypomnieniu o obowiązku środowiska jako obowiązku moralnym.

Pisząc o tych sprawach papież przestrzega przed akcyjnością. Apeluje o działania złożone, długofalowe, uwzględniające sprawy ekologii, ekonomii o spraw społecznych. Działanie na rzecz ekologii powinno być „innym spojrzeniem, myślą, polityką, programem edukacyjnym, stylem życia i duchowości, która nadawałyby kształt sprzeciwowi wobec ekspansji paradygmatu technokratycznego. W przeciwnym razie nawet najlepsze inicjatywy ekologiczne mogą w ostateczności znaleźć się w obrębie tej samej zglobalizowanej logiki. Poszukiwanie jedynie technicznych środków zapobiegawczych na każdy problem ochrony środowiska, jaki się nasunie,  oznacza wyizolowanie spraw, które w rzeczywistości są ze sobą powiązane, oraz ukrywanie prawdziwych i głębszych problemów systemu światowego”.

„Laudato Si” to nie tylko trafna diagnoza problemów ekologicznych, ale to także wezwanie do działania. To wezwanie do włączenia spraw ekologii do dialogu międzynarodowego, do stworzenia nowej polityki globalnej i lokalnej w ujęciu ekologicznym.

Papież odwołując się do filozofii chrześcijańskiej przypomina, że przybliżanie się do natury nie oddala od Boga, tak samo zbliżanie się do Boga nie powinno oddalać od natury. Z tego i innych względów przyznaję, że z wielką nadzieją przyjmuję encyklikę papieża Franciszka jako szansę na zmianę postrzegania spraw ochrony środowiska przez znaczącą część ludzkości. Chciałbym, by nastąpił zwrot w postrzeganiu tych spraw tak, by przyjaciele i wrogowie Ziemi nie dzielili się podług wyznania, ale według tego, czy ktoś jest mądry czy głupi.

 

 

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
KRZYSZTOF MĄCZKOWSKI
kmaczkowski.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Mówisz, że dasz sobie radę sam...? (27 wrz 2017)
Zabić nienawiść w sobie (29 sie 2017)
Jerzyki, miejskie ptaki (18 lip 2017)
Wizjonerzy z Sieci (30 maj 2017)
Sienkiewicz po amerykańsku... (26 maj 2017)
Woda jest życiem (23 maj 2017)
Unia Europejska jako jedno wielkie "merde" (19 maj 2017)
Eco-szydera (12 maj 2017)
Tango na prerii (9 maj 2017)
Byliśmy głupi (5 maj 2017)
Wspólne "święta majowe"? (2 maj 2017)
Nadzieja, Początek i Nowa Droga (21 kwi 2017)
Dezercja nauki i kultury ze swej misji (18 kwi 2017)
Wczoraj. Dziś. Jutro. (7 kwi 2017)
Nie dewastujmy Starego Miasta w Poznaniu i Puszczy Białowieskiej! (24 mar 2017)
Dwie narracje dwóch społeczeństw (21 mar 2017)
Nie będą drzewa pluć nam w twarz! (14 mar 2017)
Jak się zachować w Dzień Kobiet? :) (8 mar 2017)
Każde życie jest święte (3 mar 2017)
Postanowienie noworoczne 2017 (2 sty 2017)
Pokój trwał tylko chwilę (27 gru 2016)
Poznań bez smogu. Czy to możliwe? (23 lis 2016)
Dramat Obozu Świętej Skały (5 lis 2016)
Za ciasne gacie deweloperów (25 paź 2016)
Ile rezygnacji w "spotkaniach bez przyszłości", a ile nadziei? (21 paź 2016)
Środowisko i zdrowie - naczynia połączone (20 wrz 2016)
Dziedzictwo Sierpnia'80 (1 wrz 2016)
Zazdroszczę poetom... (9 sie 2016)
Świat po Nienackim istnieje (8 lip 2016)
60. rocznica Poznańskiego Czerwca'56. Antylekcja patriotyzmu (1 lip 2016)
Poznań był pierwszy... (28 cze 2016)
Mój 4 czerwca 1989 (3 cze 2016)
Ślepe ścieżki edukacji ekologicznej (20 maj 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... I nadal jej nie ma... (27 kwi 2016)
Prosty wybór (19 kwi 2016)
Gdzie ten Chrzest??? (16 kwi 2016)
Dwanaście srok za ogon (12 kwi 2016)
Imponujący Nowy Jork (31 mar 2016)
Ech, cywilizacja schodzi na psy ... (29 mar 2016)
Historii nie oszukamy... (25 mar 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... (22 mar 2016)
"Oj, Poznań, Poznań, ja was nie poznaję!" (16 mar 2016)
Nie ma wspólnoty... (12 mar 2016)
Do czego służy las? (1 mar 2016)
Jak nie kochać książek? (23 lut 2016)
Niewolnicze gnomy elektroniki (16 lut 2016)
Ekologia też czeka na dobrą zmianę (12 lut 2016)
Woda (5 lut 2016)
Przekleństwo XXI wieku (2 lut 2016)
Miasto, ciekawostka ... przyrodnicza (12 sty 2016)
Dobrego Nowego Roku! (5 sty 2016)
Czas pamięci o masakrze nad Wounded Knee (29 gru 2015)
Krytycznie o blogach książkowych (15 gru 2015)
Jeśli dokarmiać, to mądrze (11 gru 2015)
Bardziej znani Komancze (3 gru 2015)
Polityka jak narkotyk (1 gru 2015)
Nowe wyzwania w ochronie środowiska (13 lis 2015)
Biało-czerwono-brunatna (10 lis 2015)
Po opadnięciu bitewnego kurzu ... (3 lis 2015)
Papieskie "TAK" dla Ziemi (11 wrz 2015)
Święto demokracji? Wolne żarty... (7 wrz 2015)
Piszę do Was, ludzie "Solidarności"...! (28 sie 2015)
Detroit - przestroga dla polskich miast. (25 sie 2015)
Cały świat się chwali, a my...? (21 sie 2015)
Specjaliści od Syryjczyków (28 lip 2015)
Polskie psucia (21 lip 2015)
Boso, na palcach i w jeden dzień (17 lip 2015)
"Przyroda nigdy nie zawiedzie ludu, który ochrania jej pierwotne piękno" (14 lip 2015)
Gorzka Tequila (10 lip 2015)
Rude jest złote (7 lip 2015)
Kultura ma się dobrze (24 cze 2015)
Szybkość i hałas (12 cze 2015)
Racja PiS i racja PO (26 maj 2015)
Trujemy się sami... (19 maj 2015)
"Polska A", "Polska B" i inne bzdury (12 maj 2015)
Powoli tracę cierpliwość... (6 maj 2015)
Chcecie naprawy Rzeczypospolitej? (29 kwi 2015)
Miasto jako przestrzeń przyrodnicza. (7 kwi 2015)
Miasta (31 mar 2015)
Grabaż 30 - Grabaż 50 (16 mar 2015)
Sprawa odkrywki wymaga szybkich decyzji (19 lut 2015)
Poznań zamknięty (20 sty 2015)
Trudne sąsiedztwo (5 sty 2015)
Niezwykłości wpadające z drzwiami bez pukania… (2 sty 2015)
Dlaczego należy pamiętać o masakrze w Wounded Knee? (29 gru 2014)
Piszczące Piszczele w Pidżamie Porno (19 gru 2014)
Popadłem w nałóg. Poważka. (16 gru 2014)
Umarł król, niech żyje król (11 gru 2014)
Czy Pan Samochodzik jest drewniany? (4 gru 2014)
W Poznaniu przeciąg zmian (1 gru 2014)
Ekologiczne priorytety dla Poznania 2014-2018 (28 lis 2014)
Yamato. Bicie serca Matki Ziemi. (25 lis 2014)
Polska śmierdzi... (21 lis 2014)
Poznański poligon samorządowy (18 lis 2014)
Przybieżeli do Betlejem Maria Czubaszek, Nergal i szefostwo Empiku (14 lis 2014)
O indiańskim bieganiu - rozmowa (3 lis 2014)
Popatrz w niebo! (29 paź 2014)
Po co ta ekologia? (17 wrz 2014)
Książki, które ... (13 wrz 2014)
Szarości i kolory Pine Ridge (19 sie 2014)
Indiańska droga po asfalcie (14 sie 2014)
Czy "oszołom" może być partnerem? (23 lip 2014)
Tymona Tymańskiego AD HD (18 lip 2014)
O Macieju, co rozmawiać potrafi... (11 lip 2014)
Jak nie zmienić wakacji w koszmar (1 lip 2014)
Dwa zdziwienia (24 cze 2014)
Shakin' Stevens vs. Limahl (13 cze 2014)
Zamieszanie wokół "deklaracji wiary" (10 cze 2014)
Nie zapominajmy o dziedzictwie "Solidarności" (3 cze 2014)
Eurowybory jako casting do kiepskiego kabaretu (23 maj 2014)
Polscy (i poznańscy) indianiści (22 kwi 2014)
Śmieci w mediach (4 mar 2014)
Jestem Polakiem i kocham polską przyrodę (6 lut 2014)
Dziękuję! (31 sty 2014)
No uśmiechnij się...! (24 sty 2014)
Poznańska wojna o Studium (10 sty 2014)
Nie ma wolności bez czytania (3 sty 2014)
Dobrego i pięknego Nowego Roku 2014 (31 gru 2013)
Pamięć o Wounded Knee nadal krwawi... (29 gru 2013)
10 procent (28 gru 2013)
Bóg się rodzi, a ludzie klną na korki... (23 gru 2013)
Opowiadanie kolejowe (17 gru 2013)
Potrzebny nowy okrągły stół odpadowy (26 lis 2013)
Tragedia lekceważeniem pisana (19 lis 2013)
Krótki przewodnik po wielkopolskim funduszu ochrony środowiska (13 wrz 2013)
Do nadwiślańskich i nadwarciańskich kowbojów (20 sie 2013)
Ekologia to nie wstecznictwo (13 sie 2013)
Klimatyczny szczyt prowokacji (9 sie 2013)
Indiańskie PowWow to też ... polska tradycja (2 sie 2013)
Szaj szubidu szaj szubidu szaj ............ (19 lip 2013)
A na plaży w dzień plażowy... (16 lip 2013)
Pedofil w "Głosie" (18 cze 2013)
Dobry czas na obserwacje ptaków. Z pomocą "Ptaków" Collinsa (12 cze 2013)
Kościół kontra Poznań. O co tym razem? (31 maj 2013)
Jacy są Poznaniacy? W odpowiedzi Wojciechowi Krukowi (24 maj 2013)
Wydane w Poznaniu: Oczy Wuja Sama (21 maj 2013)
Jeszcze raz o gospodarce odpadami (16 maj 2013)
Gospodarka odpadami kosztuje. Jak wszystko. (13 maj 2013)
Warta Poznania warta (9 maj 2013)
Dzień dobry Poznaniu! (8 maj 2013)
Zdjęcie: Sebastian Urbański