blog background
 
Waldemar Witkowski: Waldemar Witkowski
Poznań spółdzielczość Lewica polityka samorząd
metka_epoznan
Kwiaty we włosach potargał wiatr
ok
17
not ok
8
liczba odsłon: 275

Czerwone Gitary śpiewały wielkie przeboje, a Pies kontestował rzeczywistość i uczył Korę (jeszcze nie Jackowską), jak palić marihuanę. Odszczepieńców było niewielu, ale mieli w sobie pełen romantyzmu magnetyzm. Dlatego też pewnego dnia pojawił się zauroczony ich nimbem młody Kuchciński, zameldował się w obozie składającym się z kilku namiotów i próbował zagaić. Postanowił zrobić tak, jakby zapisywał się do PZPR, zapytując, jak można zostać członkiem. To prawda, dzisiejszy marszałek Sejmu został wówczas przez polską awangardę hipisów ochrzczony Członkiem.

 

Ta historia z poznańskiej perspektywy jest poważna, bo rok temu poseł Szymon Szynkowski vel Sęk pochwalił się fotografią, na której znajdował się między wicemarszałkiem Ryszardem Terleckim a wspomnianym wcześniej z nazwiska marszałkiem Sejmu. Między Psem a Członkiem. Wszyscy wiemy, że Szymon z PiS jest dumną głową rodziny, mężem pięknej żony, ojcem dwójki uroczych dzieci oraz barwnym pawiem rozkładającym pyszne poselskie piórka. I będzie dziś maszerować na procesji Bożego Ciała. Może córka będzie sypać kwiatki. Czy poseł przypomni sobie, że zawarł sztamę z hipisami? Co biedaczyna pocznie?

 

Jeżeli Szynkowski wybierze dyskrecję, nie mówiąc nic familii o aliansie z hipisami, to uhonoruje pamięć Dzieci Kwiatów, ale złamie lojalność wobec rodziny, jeśli nie zatai tego faktu przed najbliższymi, to dzieci mogą odmówić tratowania kwiatów, czym zmartwią mamę, babcię, dziadka, stryjka, cioteczkę. Myślę, że Pan poseł jednak będzie deptać – nie tylko płatki kwiatów, ale i lojalność, także dzieło Boże, jakim są rośliny oraz dzieło ludzkie, jakim jest poznańskość wyrażona przez Ordnung muss Sein.

 

Czy zostawi po procesji syf na nawierzchniach ulic, zeskrobując po powrocie do domu przyzwoitość z podeszew? A może po procesji zamiecie wraz z rodziną ulice zaśmiecone przez rytuał pogardliwy wobec Natury? Przecież dla posła najlepszej partii w dziejach ulice, arterie i szosy nadal byłyby zamknięte dla ruchu. Dodatkowa godzina blokady to nie jest problem. Policja nie o takie rzeczy się postara, jak otrzyma wytyczne od ministra Błaszczaka. Kierowcy autobusów mieliby dodatkowe wolne, tirowcy porozmawialiby z tirówkami, a polskie rodziny na drogach krajowych miałyby okazję podpompować ciśnienie w kołach ich aut nim dotrą na daczę.

 

Powstaje pytanie, czy poseł zechce pójść w ślady ministra Szyszki, który sprząta drzewa po wycince w Puszczy Białowieskiej? Owszem, poseł Sęk ma ten dar, by być najlepszym drwalem PiS, ale czy zdobędzie się, by nie pomijać żadnego ze szczebli kariery i najpierw zacząć od sprzątania po procesji płatków kwiatów z poznańskich ulic?

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
Zdjęcie: fot. Malwina Marciniak