blog background
 
geremek: Blog Geremka
geremek
metka_epoznan
Motorniczy to też człowiek.
ok
13
not ok
2
liczba odsłon: 319
Jest sobota. Na dworze mróz ale przynajmniej w ciągu dnia wczoraj i dzisiaj jest słonecznie. Dzisiaj zaczynają się ferie w Poznaniu. Zmienia się też rozkład jazdy MPK z powodu zimowych ferii. Dzięki temu że nie ma śniegu i oblodzenia tramwaje w naszym mieście kursują w miarę zgodnie z rozkładem jazdy. Często jednak w tramwajach pojawiają się nietypowi pasażerowie. Są pijani i szukają miejsca aby się ogrzać bo na dworze jest zimno. Dobrze byłoby jakby chcieli się tylko ogrzać. Pewnie nikt nie robiłby z tego problemu. Niestety często jest inaczej. Kilka dni temu na Trasie Kórnickiej miał miejsce niecodzienny incydent z udziałem pijanego człowieka. Delikwent musiał zaliczyć imprezową nockę bo zdarzenie miało miejsce wcześnie rano. W okolicach przystanku Polanka motorniczy tramwaju zauważył że na torowisku leży człowiek. Oczywiście zatrzymał pojazd i udał się aby sprawdzić co mu jest i dlaczego znajduje się na torach. Szybko jednak okazało się że ten człowiek był pod wpływem alkoholu. Motorniczy postanowił jednak wziąć go do tramwaju. Pijaczyna kiedy tylko się ocuciła natychmiast rzuciła się na drzwi od kabiny motorniczego uszkadzając je. Motorniczy który chwile wcześniej mu pomógł musiał uciekać bo nie wiadomo co jeszcze przyjdzie do głowy pijanemu awanturnikowi. Ostatecznie została wezwana policja i Nadzór Ruchu. Pijak został odtransportowany tam gdzie trzeba a tramwaje ruszyły w dalszą drogę. Przypadek był niecodzienny jak wcześniej napisałem bo rzadko kiedy motorniczy musi się ewakuować z pojazdu ale osoby nietrzeźwe i awanturujące się w tramwajach to niestety chleb powszedni dla motorniczych. Tacy ludzie szkodzą nie tylko MPK ale przede wszystkim innym którzy chcą pojechać tramwajem. Bardzo często jest tak że ów nietrzeźwy delikwent jest bezdomny i dodatkowo jeszcze wszystkie potrzeby fizjologiczne załatwia poza toaletą oczywiście pod siebie. Jaki jest zapach w takim tramwaju to chyba każdy może sobie wyobrazić. Co może w takiej sytuacji zrobić motorniczy. Tak naprawdę prawie nic. Nie można go na siłę wyprowadzić. W ekstremalnych sytuacjach wzywany jest Nadzór Ruchu i policja na pętle gdzie tramwaj kończy trasę. Jeżeli pijany dodatkowo się awanturuje lub niszczy wyposażenie pojazdu Nadzór Ruchu przyjedzie w miejsce gdzie aktualnie stoi tramwaj. Oczywiście w takiej sytuacji pasażerowie muszą opuścić pojazd a ten wypada z rozkładu. Cierpią na tym pasażerowie bo muszą czekać za kolejnym tramwajem a dodatkowo następuje wstrzymanie ruchu jeżeli incydent jest gdzieś na mieście. Wracając do sytuacji z Trasy Kórnickiej tylko pokazuje że motorniczowie to też ludzie którym nie jest obojętny los drugiego człowieka. Przecież mógł podejść oraz przeciągnąć delikwenta na bezpieczną odległość od torów i pojechać dalej. A jednak tak nie zrobił. Być może dzięki temu uratował mu życie bo pijak mógłby zamarznąć. Szkoda tylko że ten pijany człowiek nie umiał tego docenić i "w nagrodę" za uratowanie życia zniszczył tramwaj i chciał zaatakować motorniczego który chwilę wcześniej mu pomógł. Wiele zdarzeń w naszym mieście już pokazało że motorniczowie interweniują jak inny człowiek jest w potrzebie. Od brawurowego odebrania porodu w tramwaju o czym pisały wszystkie media w Polsce i na świecie po honorowe oddawanie krwi czy ratowanie życia osobom którzy zasłabną w pojeździe. Bo motorniczy to też jest człowiek. Życzę wszystkim udanego weekendu.
WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
Zdjęcie: Sebastian Urbański