blog background
 
geremek: Blog Geremka
geremek
metka_epoznan
Zatrzymaj się i żyj!
ok
8
not ok
2
liczba odsłon: 151
Kolejny dzień stycznia prawie za nami. Wkrótce rozpoczną się zimowe ferie i młodzież będzie mogła odpocząć od szkolnych obowiązków przez dwa tygodnie. Pogoda raz zimowa a raz jesienna jest i tak naprawde aura nie może się zdecydować w którą stronę pójść. W sieci krąży filmik na którym niemal nie dochodzi do tragedii na przejeździe kolejowym w Rumi na Pomorzu. Po przejechaniu jednego pociągu nieuważny dróżnik podnosi rogatki. Zapomniał o tym że jedzie drugi pociąg. Kiedy tylko drągi rogatek zaczynają się unosić jeden z kierowców wjeżdża na przejazd. Oczywiście robi to niezgodnie z przepisami bo nie wolno wjechać na przejazd do momentu aż podnoszenie zapór nie zostanie ukończone. Udaje mu się w ostatniej chwili zjechać z przejazdu. Tym razem nikomu ni się nie stało. Pracownik obsługujący ten przejazd został zawieszony a pozostali zostali ponownie przeszkoleni. Ten przypadek pokazuje że nie warto liczyć tylko na urządzenia zabezpieczające przejazd. Zgodnie z kodeksem drogowym kierujący pojazdem ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności na każdym przejeździe kolejowym niezależnie od jego kategorii. Fikcją jest też myślenie niektórych kierowców że skoro przejazd jest strzeżony a szlabany są w górze to mam pierwszeństwo przed pociągiem i mogę bez obaw przejechać przez przejazd. Niestety tak nie jest. Pierwszeństwo byłoby jedynie w sytuacji gdyby paliło się zielone światło a na żadnym przejeździe nie ma takiego rozwiązania. Podczas gdy rogatka jest otwarta sygnalizator jest wygaszony a więc jest tak samo jakby go nie było i obowiązuje podstawowa zasada ruchu drogowego która mówi o tym że pojazd szynowy ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu równorzędnym a takim jest przejazd kolejowy w momencie gdy rogatki są otwarte. Ile razy spotykamy się z sytuacją gdy u nas w Pozaniu jakiś pojazd znajduje się na przejeździe bo nie zdążył zjechać z przejazdu a szlabany zamknęły sie. Ile razy spotykamy się z sytuacją jak kierowcy przejeżdżają przez przejazd podczas gdy pali się czerwone światło. Czy warto zaryzykować swoim życiem aby zyskać kilka minut które i tak stracimy stojąc w korku który będzie gdzieś dalej. W zderzeniu z pociągiem praktycznie nie mamy żadnych szans na przeżycie a nawet jeśli uda się przeżyć to jest się kaleką do końca życia. Tylko dlatego że chciało się zaoszczędzić kilka minut. Warto dodać że przy takim wypadku nie tylko sprawca jest poszkodowany. Poszkodowani są też pasażerowie pociągu którzy nie dojadą do pracy na czas. Takie zdarzenie generuje też duże koszty. Jest wstrzymianie ruchu. Trzeba też naprawić uszkodzoną infrastrukturę. Lokomotywa lub jednostka po takim zderzeniu z samochodem także nadaje się do naprawy. Oczywiście wszystko da się naprawić i przywrócić do stanu sprzed wypadku. Nie da się tylko przywrócić jednego. Życia kierowcy który spiesząc się popełnił tylko jeden ale za to największy błąd w swoim życiu. Zastanówmy się gdy będziemy przekraczać przejazd kolejowy. Czy warto łamać przepisy? Życia w porównaniu do zniszczonej infrastruktury nie da się przywrócić. Kiedy wrócimy z zimowiska niech pozostaną tylko miłe wspomnienia z tej wyprawy a nie rozpacz i trauma. Bezpieczny przejazd zależy także od Ciebie. Zatrzymaj się i żyj!
WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
Zdjęcie: Sebastian Urbański